Otwórz Zamknij Wyszukaj
naglowek_jestemmobi_green

Pójść na zakupy i niczego nie zapomnieć – wywiad z Kamilem z Listonic

0

21 marca 2012

Kategorie: Wywiady
Autor: Monika

Kamil to… Kamil Janiszewski, jeden z 3 współautorów systemu mobilnych list zakupowych.

Listonic to… jedna z najpopularniejszych aplikacji mobilnych w Polsce.

Jeśli jeszcze nie używasz Listonica, bardzo polecam go zainstalować. Jeśli  choć raz pójdziesz z nim na zakupy, będziesz już chodzić zawsze. Szczególnie, jeśli jesteś mężczyzną a Twoja kobieta odkryje możliwość współdzielenia z Tobą swoich zakupowych życzeń ;-)

Z ich oficjalnej strony i bloga możemy się dowiedzieć, że Listonica „założyło trzech 25-latków: Filip Miłoszowski, Kamil Janiszewski, Piotr Wójcicki, którzy poznali się na studiach informatycznych na Politechnice Łódzkiej„. Mobilna lista zakupów Listonic na początku była „projektem akademickim – pracą zaliczeniową na jeden z przedmiotów, później rozwijana w „garażu” i po godzinach„. Gdy wygrała 2 konkursy i zwróciła uwagę funduszu inwestycyjnego, projekt nabrał tempa i przeistoczył się w dynamicznie rozwijającą się spółkę. Dziś Listonic to nie tylko lista zakupów dostępna z każdego komputera, telefonu komórkowego czy tabletu, ale również osobisty doradca zakupowy oraz nowy kanał dystrybucji sprzedaży i oferty marketingowej dla marketerów. Więcej o początkach i perspektywicznym pomyśle na biznes w, obiecanym 5 dni temu na fanpage’u, wywiadzie z Kamilem Janiszewskim, współtwórcą Listonica…

Logo Listonic

Kiedy dokładnie Listonic ujrzał światło dzienne? I co było pierwsze: aplikacja mobilna czy serwis www? A może jedno i drugie równolegle?

Kamil: Serwis oficjalnie ruszył w maju 2009 roku. Wcześniejsze wersje służyły wewnętrznemu użytkowi i testom wśród znajomych. Wraz z serwisem www dostępna była też aplikacja JAVA działająca między innymi na Nokiach. Następnie stworzyliśmy Listonic na Windows Mobile, iPhone’a i Androida. Później dołączył BlackBerry i Windows Phone 7. Obecnie skupiamy się na rozwoju aplikacji na systemy od Google, Apple i Microsoft.

Czy naprawdę nie inspirowaliście się jakąkolwiek inną aplikacją, która miałaby choć część obecnych funkcji Listonica?

Kamil: Zanim powstał Listonic nie było podobnych aplikacji, oprócz notatnika, ale on się nie synchronizował i nie sortował wpisów według kategorii. A tak na serio były np. takie kwiatki, jak aplikacja, która wymagała połączenia telefonu z komputerem kabelkiem w celu synchronizacji list zakupów :) Teraz mamy trochę konkurencji i zdarza się zerknąć, co kto robi, ale i dzisiaj wprowadzamy innowacyjne rozwiązania (oferty z gazetki promocyjnej automatycznie dobierające się do planowanych zakupów, podpowiedzi, co możesz przygotować z zeskanowanym produktem (np. z Knorrem). Ciekawostką jest stworzenie podobnego serwisu po drugiej stronie oceanu po prawie roku od premiery Listonic w Polsce.

Ale Wy nie schodzicie z Top 25 w App Store! Podziel się proszę liczbami. Ilu dokładnie macie teraz użytkowników? Ile pobrań dziennie? Ilu stałych reklamodawców?

Kamil: W Listonic zarejestrowanych jest 160 tysięcy użytkowników, którzy tworzą 50 tysięcy list zakupów miesięcznie. W lutym z aplikacją Listonic kupionych było pół miliona produktów. Codziennie w Listonic rejestruje się ponad 300 osób. Naszymi klientami są takie sklepy jak Real, Alma oraz Carrefour. Firmy Tchibo, Knorr, Kraft Foods, Indykpol i Kupiec zdecydowały się reklamować w mobilnym kanale Listonic. Naszym partnerem od ponad roku jest MasterCard.

Zarabiacie tylko na współpracy z marketerami? Jakie formy reklamowe dostępne są w Listonic?

Kamil: Tak. Aplikacja utrzymywana jest z kilku formatów reklamowych. Wymienię 5 najważniejszych:
1. Tekstowa reklama kontekstowo dopasowana do wpisów na liście zakupów, która wyświetla się przy wpisach na liście zakupów. 
2. Banery, wyświetlane na dole ekranu w aplikacji. 
3. Gazetki promocyjne
4. Branding (partnerstwo)
5. Rozbudowana informacja o produkcie po zeskanowaniu kodu kreskowego 

[Więcej o formatach reklamowych w Listonic w kolejnym wpisie na blogu jestem.mobi – przyp. autora]

W ulubionych sklepach mam obecnie tylko Real, Carrefour, Alma. Czekam na więcej, np. na sklep Piotr i Paweł, Lidl, Auchan… Będą? :)

Kamil: Gazetki promocyjne w aplikacji wprowadziliśmy w grudniu 2011 roku wraz z ofertami promocyjnymi Real, następnie dołączyły kolejne sieci: Alma i Carrefour. Prowadzimy rozmowy z innymi sklepami i mamy nadzieję na systematyczne dołączanie do nas kolejnych gazetek promocyjnych.

Czy zatem trudno jest przekonywać marketerów do obecności u Was? Wy sami wychodzicie do nich z konkretną propozycją czy może już z własnej inicjatywy pukają do Waszych drzwi?

Kamil: Nawiązanie współpracy z markami FMCG i marketami wymaga wielu spotkań. Wykorzystanie marketingu mobilnego nie jest jeszcze popularne w Polsce. Jednak na każdym spotkaniu współrozmówcy dostrzegają potencjał mobile’u. Czekamy na czasy, w których klienci sami będą zgłaszać się z propozycjami współpracy. Na razie zdarza się to sporadycznie, chociaż ostatnio coraz częściej.

To teraz z drugiej strony barykady – gdzie Wy się reklamujecie? W jakich kanałach?

Kamil: Listonic jest dobrze znany osobom interesującym się technologiami. Pisały o nas wszystkie mniejsze i większe media opisujące rozwiązania mobilne. Byliśmy na pierwszych stronach ogólnopolskich portali informacyjnych. Kilkukrotnie byliśmy nominowani do prestiżowych tytułów zarówno dla start-upów, jak i firm technologicznych. Staramy się uczestniczyć w konferencjach, na których opowiadamy o Listonic i marketingu mobilnym. Kiedyś inwestowaliśmy też w reklamę w innych aplikacjach mobilnych. Obecnie skupiamy się na rozwoju produktu, na jak najlepszych ocenach w sklepach z aplikacjami, na jak najlepszym produkcie, którzy nasi użytkownicy polecają znajomych, bo to naprawdę ułatwia życie. Dowodzą tego także nasze ostatnie kroki – skanowanie kodów kreskowych z opakowań produktów i QR kodów z gazetki promocyjnej Delikatesów Alma oraz dopasowania z gazetek promocyjnych Reala, Carrefoura i Almy.

Gazetka promocyjna Alma z QR kodem

Podzielcie się proszę planami na przyszłość…

Kamil: Zapowiadany od dłuższego czasu rok mobile właśnie nastąpił. Urządzenia mobilne towarzyszą Polakom w codziennym życiu, a ludzie nauczyli się korzystać z aplikacji, które z powodzeniem zastępują standardowe mobilne strony internetowe. Listonic, jako lista zakupów na telefonach i w Internecie, jest świetnym medium „w mobile’u” dla marketów i producentów produktów szybko zbywalnych. W tym roku staramy się przekonać do współpracy największe sieci handlowe i publikacji gazetek reklamowych w Listonic. Będziemy także kontynuować współpracę z markami FMCG. W przyszłości będziemy rozwijać aplikację, aby w jak najwyższym stopniu ułatwiała zakupy. Chcemy, aby Listonic z jednej strony pozwalał kupować taniej, a z drugiej ułatwiał dostęp do informacji o kupowanych produktach.

Czy macie jakieś porady dla tych, którzy właśnie pracują nad swoimi projektami mobilnymi? Teraz jest już spora konkurencja na rynku i sama jakość aplikacji może nie wystarczyć… Jak się przebić w sklepach z aplikacjami?

Kamil: Jakość aplikacji nadal pozostaje najważniejsza. Istotna jest też funkcjonalność. Kiedy powstał Listonic nie było innych aplikacji do tworzenia list zakupów, dodatkowo nasza aplikacja synchronizuje się z serwisem www. Po 2 latach Listonic jest już rozpoznawalną marką i jest najciekawszą propozycją dla Polaków szukających aplikacji, która będzie zakupowym towarzyszem. Dzięki niej taniej zrealizujemy zakupy i dzięki niej mamy dostęp do rozszerzonej informacji o kupowanych produktach. Porady? Dam trzy:

  • Najważniejsza jest przydatność i jakość aplikacji, zaraz potem jest jej opis. Użycie odpowiednich słów skutkuje pojawianiem się Twojego dzieła podczas wyszukiwania. W uproszczeniu: jeśli aplikację latarka nazwiemy „MasterLight” to ludziom poszukującym latarki wyżej wyskoczą „Latarka 2.0” i „Super latarka”.
  • Następnym krokiem powinien być skuteczny PR i mocna promocja, im więcej osób w pierwszych dniach pobierze apkę, tym większa szansa na wyższe miejsce w rankingach marketu, a wyższe miejsce przekłada się na jeszcze więcej pobrań.
  • Nie można zapominać o cyklicznych update’ach, rozwijaniu nowych funkcji i szerokim informowaniu mediów czy to technologicznych, czy branżowych.

Dziękuje za rozmowę!

 

ps.
Fotka Kamila Janiszewskiego pochodzi z magazynu Proseed.

Masz chwilę? Przeczytaj jeszcze:

jestem.mobi

Zamknij

By continuing to use the site, you agree to the use of cookies. more information

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close