Otwórz Zamknij Wyszukaj
naglowek_raport-uzytecznosci-aplikacji-bankowych_jestemmobi

Hej Apella! Splagiatowaliście raport użyteczności mobilnych aplikacji bankowych.

36

30 października 2012

Autor: Monika

Newsy nt. m-bankingu śledzę regularnie, choć nie codziennie. Z dwutygodniowym opóźnieniem trafiłam więc na informację prasową, opublikowaną na xmobile.pl, z której dowiedziałam się, że został wydany „ranking bankowych aplikacji mobilnych na tablety”. W informacji prasowej czytamy:

Wydawca Gazety Bankowej, agencja reklamowa Apella S.A. zweryfikowała oferty 55 polskich banków pod względem aplikacji mobilnych na tablety. Inspiracją do stworzenia rankingu było przygotowanie wydania tabletowego „Gazety Bankowej”.
W wyniku przeprowadzonego przez testerów agencji badania okazało się, że tylko 9 spośród badanych banków w Polsce posiada aplikacje mobilne dostosowane na tablety.

„…zweryfikowała oferty polskich banków”, „…okazało się, że tylko 9 spośród badanych banków w Polsce posiada aplikacje mobilne” – już te fragmenty zdań wydały mi się dziwnie znajome. Podobnych konstrukcji używałam już u siebie w marcu na blogu i w notkach prasowych, które pisałam dla mediów, np. GoMobi.pl czy też na stronę Janmedia.pl. Spoko, na razie to tylko podobieństwa, zauważalne chyba tylko dla mnie ;) Może jestem przewrażliwiona, ale i wystarczająco zdeterminowana, by pobrać raport.

Nie jest to takie proste – nie jest ogólnodostępny. Trzeba mieć tablet. Trzeba pobrać aplikację Gazety Bankowej (z App Store lub Google Play). Trzeba kupić aktualny, październikowy numer Gazety Bankowej. Trzeba mieć kartę kredytową. Trzeba wyskoczyć z 5,49 $. Dobra, już. Mam.

 

Z tabletowego, październikowego numeru Gazety Bankowej pobieram dokument w PDF. Otwieram… Lektura już drugiej strony upewnia mnie, że ranking bankowych aplikacji mobilnych na tablety to bezprawne opracowanie raportu użyteczności mobilnych aplikacji bankowych!

 

Słowem przypomnienia…

Na pomysł stworzenia raportu użyteczności aplikacji mobilnych na przykładzie branży bankowej wpadłam na początku lutego br., pracując w Janmedia (dziś już tam nie pracuję). Do pomysłu przekonałam Anię i Kubę z działu usability Janmedia, którzy pozarywali ze mną kilka nocek i dwa weekendy ;) Zrobiłam przegląd rynku i zestawienie banków, które posiadają aplikacje mobilne, pozwalające na obsługę konta bankowego. Jakub opracował metodykę badania, zdefiniował kryteria, na podstawie których wszyscy troje ocenialiśmy potem aplikacje (Ania i ja na iOS, Kuba na Android). Raport użyteczności mobilnych aplikacji bankowych opublikowany w marcu br miał 144 strony. Straszna kobyła. W całości redagowałam go ja, każde słowo tam zawarte wystukiwałam na swojej klawiaturze. Czułam się jakbym pisała drugą pracę magisterską ;)

Raport ten był sukcesem. Było o nim głośno jeszcze przed jego publikacją. Jego premiera odbyła się podczas konferencji Generation Mobile 2012. Miał kilkanaście publikacji w mediach elektronicznych, 1 audycję w Radio PIN. Kilka banków chwaliło się zajętymi w nim miejscami w swoich informacjach prasowych. Dystrybuowany był tylko poprzez dwa blogi: webusability.pl i jestem.mobi. Potem można go było też pobrać ze strony janmedia.pl. Z tych trzech źródeł został pobrany łącznie 2764 razy, z czego ponad 1120 razy już w pierwszym tygodniu po publikacji. Ewidentnie pobrali go również pracownicy Apella. A gdy pisali swoje opracowanie, klawisze CTRL+C i CTRL+V musiały być rozgrzane do czerwoności…

O co chodzi w tej sprawie?

Apella skopiowała know-how raportu Janmedia.

Podobieństwa w obu publikacjach widoczne są w następujących obszarach:

  • koncepcja
  • kluczowe elementy formatowania dokumentu
  • kolejność prezentacji danych
  • wybrane teksty, kluczowe wnioski.

 

I teraz szczegółowo po kolei, co znajduje się w środku rankingu w październikowej Gazecie Bankowej. Przy okazji można stworzyć z tego przepis na dobry plagiat. Oto i on:

1.  Podmienić w tytule „Raport” na „Ranking”. Zamiast aplikacji na smartfony, opisać aplikacje na tablety. Tytuł sugeruje inną, nową publikację. I udostępnić ją tylko dla wybranych (na tablety i odpłatnie), to może autor na to nie trafi…

2.  Okroić oryginalny spis treści, ale zachować kolejność. W rankingu Apelli jest kolejno: Wstęp, Wybór podmiotów do badania, Sprzęt do testowania,  Metodologia rankingu bankowych aplikacji mobilnych na tablety (iOS i Android), Wersje demo aplikacji, Ocena aplikacji mobilnych na tablety, Podsumowanie, Autorzy raportu, O Apelli S.A. Do porównania mój spis treści: w raporcie na stronach 2 i 3.

3.  Publikację rozpocząć od wstępniaka. Tak jak w oryginalne, najlepiej opisać ogólną sytuację na rynku, a na końcu podziękować za pobranie materiału i zaprosić do lektury. I podpisać się imionami – tak będzie sympatycznie.

(kliknij w obrazek, aby go powiększyć)

 

4.  Potem należy podać podmioty, które się „zbadało”. Można najpierw przekopiować oryginalną listę, następnie dorzucić kilkanaście pozycji od siebie (przecież trzeba coś dołożyć od siebie).

 

5.  Opis metodyki opracować własnymi słowami (BTW, warto nie mylić znaczenia pojęć „metodyka” i „metodologia”). Dopisać, że jesteście pierwsi. Albo „chyba pierwsi”. Cytat z Apelli:

Ranking bankowych aplikacji mobilnych na tablety to nowość, chyba nikt poza nami jeszcze ich nie testował ani nie porównywał. Mieliśmy zadanie trudniejsze niż sama ocena produktów, bo musieliśmy również zdefiniować kryteria oceny – kryteria takie, aby były uniwersalne i najpełniej eksponowały funkcjonalność i możliwości wszystkich aplikacji, a jednocześnie by dało się je zamknąć w jak najmniejszej liczbie punktów.

 

6.  Apella musiała zdefiniować kryteria oceny? Hmm, Jakub Mielczarek opisał je 7 miesięcy wcześniej. Punkty najlepiej przyznawać w taki sam sposób, jak w oryginale. Jedynie z opisu kryteriów usunąć pojęcia „usability” i „użyteczność”, ponieważ faktycznie w dalszej części publikacji jest taki misz-masz merytoryczny (o tym za chwilę), że trudno się zorientować, co tak naprawdę bada Apella.

 

7.  Czas na opisy aplikacji bankowych! Przyjrzyjcie się szczegółom. W tego typu publikacjach nie ma wymogu, aby prezentować ikonę aplikacji z marketu, podawać jej aktualną wersję, wymagania dla systemów operacyjnych, opisywać, jakie funkcje posiada, jakie są dostępne bez logowania do aplikacji, podawać link do strony banku. To był mój pomysł. Jak widać, dobry. Kopiowanie jest najwyższą formą uznania :)

 

8.  Oceny aplikacji też najlepiej przeprowadzić zgodnie z oryginalnym know-how.

 

Na poniższym zrzucie widać z kolei porównanie oceny dotyczącej aplikacji mobilnej BZWBK24 mobile. Pozostawiam bez komentarza – podobieństwa uderzające. A gdzie miejsce na własną ocenę?

W rankingu Apelli opisy aplikacji (np. banku BPH), które nie znalazły się w pierwotnej wersji raportu są dziwnie krótkie w porównaniu z opisami aplikacji, które powtarzają się w obu publikacjach. Niestety występują też w nich błędy merytoryczne, które pokazują brak wiedzy autorów z zakresu usability (mylenie pojęć, np. nazwy etykiet w menu rozumiane są jako informacje kontekstowe, pomocnicze; w części „Nazewnictwo” omawiana jest wyłącznie dostępność anglojęzycznej wersji językowej).

 

Bez wiedzy i zgody autorów

Gdyby w informacji prasowej zamiast zdania „Inspiracją do stworzenia rankingu było przygotowanie wydania tabletowego Gazety Bankowej” było „Inspiracją do stworzenia rankingu był raport Janmedia”, nie podnosiłabym aż takiego alarmu.

Gdyby przedstawiciele Apella skontaktowali się z Janmedia jako właścicielem praw majątkowych marcowego raportu lub ze mną, redaktorką, właścicielką osobistych praw autorskich i zapytali o zgodę na opracowanie tej publikacji, nie byłoby aż takiego problemu.

Mój komentarz do tej publikacji skupiłby się wówczas wyłącznie na ocenie jej wartości merytorycznej…

 

Kopiować też trzeba umieć

Na osobną notkę zasługują obszary, które zostały poddane ocenie i metodyka, którą obrała Apella. Aplikacje na tablety powinno się projektować w inny sposób niż na smartfony, a w związku z tym do analizy aplikacji na tablety należałoby wypracować inny, nowy know-how. Gdybym ja robiła ranking aplikacji na tablety, chciałabym zbadać obszary, o których Apella w ogóle nie wspomniała (np. ocena layoutu w 2 orientacjach urządzenia, czy występuje dodatkowa zawartość po obróceniu urządzenia, zagospodarowanie przestrzeni, większej niż na ekranie smartfona, wykorzystanie gestów, itd.).

Części analitycznej (rozpisanej na ponad 60 stron) w publikacji Apelli praktycznie nie ma co komentować. Apella ujawnia braki w swoim warsztacie i obnaża małą wiedzę na zadany temat. Ponadto, już na pierwszy rzut oka widać niedociągnięcia, które poddają w wątpliwość wartość rankingu. Oto przykładowe z nich:

1.  Ranking obejmuje aplikacje na iOS i Android. Dlaczego w publikacji nie ma ANI JEDNEGO zrzutu ekranu z aplikacji Androidowej?

2.  Ranking obejmuje aplikacje na iOS i na Android. Dlaczego w publikacji WSZYSTKIE oceny na iOS są IDENTYCZNE jak na Android? Te same aplikacje na różne systemy różnią się od siebie – zapewniam.

3.  Wg jakich kryteriów dobierane były aplikacje bankowe do badania? W raporcie definiowałam, że biorę pod uwagę „banki, które oferują swoim klientom dostęp do konta bankowego i innych produktów z poziomu aplikacji mobilnej, nie tylko wersji mobilnej serwisu transakcyjnego”. Apella w swoim opracowaniu żadnych ograniczeń nie stawia. Dlaczego nie ma więc np. iPKO, Inteligo?? Dlaczego nie wzięto pod uwagę wszystkich produkcji np. Raiffeisena dostępnych w markecie, a tylko jedną, Mobilny Bank?

Dlaczego została uwzględniona aplikacja iGetin, a pominięte np. INGMobile, Sync Mobile…? Na stronie 66 znajduję komentarz:

Zgodnie z zapowiedzią przedstawiamy wyniki testowania aplikacji mobilnej Getin Banku, która jest dedykowana wyłącznie na smartfony, chociaż była skalowalna także do wielkości tabletu.

Aplikacja iGetin w App Store oznaczona jest jako „iPhone App”. Tylko i wyłącznie. A miał być to ranking aplikacji na tablety, tak?

Ok, a jeśli jest już aplikacja Getin Banku, to dlaczego nie ma PKO BP, Alior Sync, Alior Bank, ING Bank Śląski? To też nie są „iPad Apps”, ale można je pobrać na iPada i też dają się „powiększyć do wielkości tabletu”. Ostatni wymieniony bank ma dodatkowo wersję demonstracyjną (a ta funkcja była dla autorów ważna). Nie rozumiem klucza doboru aplikacji. Tym samym ranking staje się bezużyteczny, ponieważ nie obejmuje wszystkich aplikacji, które mogłyby się w nim znaleźć.

4.  Czy tak wyglądają obiektywne i rzetelne komentarze badaczy?

Taką strukturę serwisu należy uznać za minus – trzeba mieć naturę odkrywcy, i to kreatywnego, by szukać obsługi kart kredytowych pod hasłem „Oferta dla Ciebie”. Większość użytkowników (poza czytelnikami naszego raportu) zadzwoni do konsultanta w sprawie instrukcji, jak obsługiwać karty na aplikacji mobilnej.

Osoba , która zajmowała się testowaniem tej aplikacji, w rubryce „Podpowiedzi” napisała: „W tej aplikacji nazewnictwo w menu jest na tyle klarowne, że w praktyce nie są wymagane dodatkowe podpowiedzi”. Ocena 5/5.

Tu już jest zamęt, nie znaleźliśmy opcji obsługi kart (ale podobno gdzieś jest). Podpowiedzi nie zawsze mogą nakierować do celu podróży.

5.  W rankingu nie ma… rankingu! Serio, brak tabeli z klasyfikacją punktową. Chyba ktoś zapomniał go skopiować z informacji prasowej do właściwej publikacji. Z sekcji „Podsumowanie” dowiaduję się o tylko pierwszej trójce (przy okazji, zwracam uwagę na obszerność podsumowania – podsumowanie w raporcie zajmuje 1/3 strony, co oznacza kompletny brak wniosków z przeprowadzonych przez ponad 60 stron analiz).

 

…Mogę więcej wymieniać, ale już wystarczy.  Mój tekst robi się za długi – do puenty zatem.

 

Prośba do Czytelników

Zależy mi na nagłośnieniu sprawy. Własność intelektualna w Polsce nie jest szanowana. Każdy może „wziąć i skopiować”. Wielu to robi. W zeszłym tygodniu na Facebooku, branża żyła przekrętami na fanpage’u Wirtualnych Mediów (że inspirują się zdjęciami i filmami video, publikowanymi na tablicach innych osób i publikują potem jako swoje własne znaleziska, a wszelkie negatywne komentarze kasują). Tamto to małe piwo. Branżo, eat this! Proszę, rozpowszechnijcie ten tekst.

Apella bez wiedzy i zgody właścicieli praw majątkowych i autorskich dokonała opracowania raportu Janmedia.

Zwracam szczególną uwagę na fakt, że raport Janmedia udostępniony był bezpłatnie wszystkim Internautom. Ranking Apelli dystrybuowany jest w płatnym wydaniu Gazety Bankowej.

 

Prośba do Apelli

Na przedostatniej stronie Waszej publikacji, w opisie Waszej firmy czytam, że jesteście „profesjonalną agencją promocyjną-reklamową” i „tworzycie wielopoziomowe strategie wizerunkowe firm i produktów”. Może warto pozostać przy głównym nurcie działalności, a nie zabierać się za mobile… Teraz przyszedł czas, aby zabrać się za swój wizerunek.

Oczekuję, że napiszecie sprostowanie i opublikujecie je w tych samych kanałach, w których promowaliście ranking.

Oczekuję, że zaprzestaniecie dystrybucji tej publikacji do momentu, w którym nie oznaczycie autorstwa pierwotnego opracowania.

Czekamy na Waszą reakcję.

Źródło miniaturki wpisu.

AKTUALIZACJA (styczeń 2013):

Firma Apella do plagiatu przyznała się na drugi dzień po publikacji powyższej notki.

Najpierw oświadczenie na Facebooku zamieściła Izabela Kossowska, redaktor „Rankingu bankowych aplikacji mobilnych na tablety (system iOS i Android)”, następnie zarząd firmy.

Następnie otrzymałam od pełnomocnika zarządu firmy Apella oficjalne stanowisko, w którym m.in. czytam:

„(…) uprzejmie informujemy, iż w wyniku szczegółowej analizy podejrzenia o popełnienie plagiatu przez autora „Rankingu aplikacji mobilnych na tablety (system iOS i Android” stwierdziliśmy, iż istnieje możliwość uznania postawionych przez Panią zarzutów za zasadne. Jednocześniej informujemy, że podczas publikacji Rankingu nie posiadaliśmy tej wiedzy i byliśmy przekonani, iż Ranking w całości jest wynikiem pracy twórczej pracowników naszej firmy. (…)”

Gazeta Bankowa usunęła z październikowego numeru raport Apelli, o czym poinformowała na swoim fanpage’u.

Do tej chwili cały czas trwają rozmowy pomiędzy prawnikami Apella a Janmedia, w które nie jestem włączona i nie znam ich szczegółów.

Zadośćuczynienia finansowego nie otrzymałam.

Masz chwilę? Przeczytaj jeszcze:

  • Trzymam kciuki!

  • Grubo. Grubo i bezczelnie.

  • To i tak tylko kwestia czasu jak Apple się za nich zabierze :P

  • VeX

    Skandal!

  • jeszcze piątku nie ma…a tu jeb!

  • Skurwysyństwo. Agencja Apella powinna dostać bana w całej branży i powinno im się nie podawać ręki. Monika – nie chcesz załatwić sprawy na drodze formalnej?

    • Janmedia jest właścicielem praw majątkowych do tego raportu (ja „tylko” osobistych praw autorskich). Janmedia będzie o tym decydować. Na razie razem czekamy na reakcję Apelli…

  • Maciej Kołek

    Monika – walcz o swoje. Jesteś jedną z niewielu osób, które tak bardzo wpływają na polskie myślenie o mobile. Wiele razy zetknąłem się z tym, że ktoś kopiował moją pracę intelektualną. Wiem co to za ból, kiedy druga osoba nie chce się przyznać do plagiatu. Raport przygotowany przez Ciebie był świetny, przeprowadzony na najwyższym poziomie (choć z tego co pamiętam z paroma drobnostkami się nie zgadzałem, ale muszę przestudiować go jeszcze raz) .Walcz o to, co Twoje. Jeśli Twój post, jakże ugodowy póki co, nie poskutkuje – walcz w sądzie. Będziemy wspierać i obserwować.

    • Dzięki za wsparcie. Z tym sądem – to, jak wyżej, w komentarzu od Patryka :)

      • Maciej Kołek

        Najbardziej denerwuje mnie, że Apella wraz z Gazetą biorą za to pieniądze. I to nie małe. Ty swój raport udostępniłaś za darmo…

  • poleci info po kanałach :)
    Myślę że zbyt delikatnie to napisałaś. Znajomy w takich sytuacjach wystawia fakturę za wykorzystanie jego treści, dołącza CD z oryginałem i wysyła za potwierdzeniem odbioru. Z tego co mówi w większości przypadków sprawa na drogę sądową nie dociera.

    • nie fakturę, tylko notę odszkodowawczą :) odpada podatek :)

  • Zakładam że to nie jest jedyny ich raport „napisany” w taki sposób

  • Maciej Kołek

    And ouch, oni są z Gdyni. Gdzie moje granaty i czarny sprej…

  • Lukasz Sikora

    Tak, oczywiście niedługo wszystko będzie podchodziło pod prawa autorskie i „własność intelektualną” nawet pierdzenie. Weście ludzie nie dajcie się zwariować.

  • Magdalena Milewska

    Bezczelne, głupie. Niestety taka sytuacja tyczy się nie tylko samych raportów ale i ogółu treści publikowanej w Internecie.

  • piętnować złodziejstwo i głupotę trzeba.

  • Poszło w świat :) Zgłosiliście do Gazety Bankowej, że publikuje materiały, co do których publikujący (Apella) nie ma praw autorskich? Można zażądać wstrzymania publikacji, bo za rozpowszechnianie też, zgodnie z ustawą o prawie autorskim, grozi kara.

    • Ups, Gazeta Bankowa ma ten sam adres siedziby, co Apella.

  • Notabene – portal finansowy Gazety Bankowej (gb.pl) mieści się pod tym samym adresem, co siedziba główna Apelli

  • Rygielski

    Mam podobny problem moje zdjęcie zostało splagiatowane przez The Sun
    http://rygielski.com

  • Na stronie firmy apella można przeczytać:

    „Nasze działania charakteryzuje innowacyjne podejście do każdego projektu. Z największą precyzją przygotowujemy każdy z elementów kampanii”

    No to coś tu się nie zgadza bo ani plagiat nie jest innowacyjny ani nie zrobili tego precyzyjnie skoro tak łatwo ten plagiat rozpoznać ;)

    Mam nadzieję, że sprawa nie ucichnie i uzyskasz co Ci się należy.

  • Absolutnie dobre posunięcie. Śledzę akcję, powodzenia!

    PS myślałaś o „karton style” vide Podróżniccy? ;)

  • Jest pierwsza reakcja Apelli, pojawiła się godzinę temu. Możecie przeczytać ją tutaj https://www.facebook.com/Apella.SA/posts/509206065763819.

  • Rozumiem że zajmie się tym prawnik? :-)

    • O współpracy z prawnikiem ostatecznie zdecyduje Janmedia. Gdyby to ode mnie zależało, bez zastanowienia odpowiadam, że tak, od poniedziałku już zajmowałby się tym prawnik.

  • Pingback: AF Blog: e-Biznes przy whisky » Ctrl+C i Ctrl+V : Gazeta Bankowa plagiatuje()

  • Kamil

    nie przesadzajmy nie jest tak źle, taki raport każdy moze napisać to ze słowa typu „trzeba się zalogować do aplikacji” odbieracie jako plagiat hmm… po za tym część rzeczy jest pozmieniane, Za słąbe na plagiat jak dla mnie, po za tym raport mobilny bankowy rly ? kogo to interesuje … Po co mi aplikacja banku zachodniego jak mam konto gdzie indziej itd. itp.

  • Pamiętam, jak czytałem ten raport i nawet napisałem o nim notatkę (http://uxlabs.pl/raport-uzytecznosci-mobilnych-aplikacji-bankowych/). Dobra robota! Dlatego ta sprawa z plagiatem jest smutna i godna pożałowania.

    Mam tylko jedną drobną uwagę – nie podawałbym jako przykładu plagiatu kryteriów oceny, bo to są rzeczy często bardzo do siebie podobne w różnych raportach. Jednym z najbardziej typowych źródeł takich klasyfikacji jest artykuł Nielsensa: http://www.useit.com/papers/heuristic/severityrating.html i fakt zastosowania go do urządzeń mobilnych nie robi z tego przełomu.

    Pozdrawiam
    Tomek

    • Zgadzam się częściowo z Twoją uwagą – oczywiście, że kryteria zawarte w raporcie bazują na sugestiach Nielsena, jednak sposób ich formułowania i metoda liczenia punktów były skopiowane słowo w słowo z jednego raportu do drugiego.

  • ja

    wykop kurwa

jestem.mobi

Zamknij

By continuing to use the site, you agree to the use of cookies. more information

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close