Otwórz Zamknij Wyszukaj

Co lepsze: aplikacja czy strona mobilna? A co ma piernik do wiatraka?

0

22 listopada 2012

Kategorie: Publicystycznie

Jakiś czas temu zasmucił mnie artykuł na portalu NowyMarketing.pl, „Czy dedykowana aplikacja jest lepsza od strony mobilnej? – podsumowanie sondy”. Żałowałam, że redakcja tak płytko sformułowała pytanie w sondzie, a nikt z komentatorów, którzy wyniki tejże komentują, nie zwrócił na to uwagi. Karolina, Basia, Adrian – znamy się osobiście, więc nie odbierajcie tego personalnie, a tylko i wyłącznie zawodowo, ale czemuż, ah dlaczemuż żadne z Was nie powiedziało, że już samo pytanie postawione w sondzie zostało błędnie sformułowane i nie można porównywać tych dwóch rozwiązań w sposób tak ogólny i bez kontekstów…

Dobra, było minęło. Tydzień temu ComputerWorld.pl opublikował zgrabną infografikę, w której zadał to samo pytanie, „Co lepsze: mobilna strona czy mobilna aplikacja?”. Tym razem nie wytrzymałam i postanawiam zabrać głos w tej polemice. To mój drugi raz – wcześniej już podejmowałam ten temat, ale dziś spróbuję z innej strony. Łopatą do głowy.

 

Co lepsze: rower czy słoń?

Jeśli branża mobilna tę analogię uzna za chybioną lub zbyt trywialną, proszę o przymrużenie oka, ponieważ tekst ten dedykuję osobom, które są zielone w temacie technologii mobilnych, nigdy najprawdopobniej nie wydewelopowały ani strony ani aplikacji mobilnej, co nie przeszkadza im praktykować zasady „nie znam się, to się wypowiem”. Jak krowie na rowie zatem.

Kochani, co lepsze: rower czy słoń?

….

…….

No…?!

Ale… do czego lepsze? Do oglądania w zoo? Do wycieczki w lesie? Jako obiekt do „pozowania” do zdjęć? A może go karmienia, wychowywania i patrzenia, jak rośnie? Ok. Jest pewna okoliczność, w której mógłby nam się przydać zarówno słoń, jak i rower. Z punktu A do punktu B moglibyśmy się przemieścić i na rowerze i na grzbiecie słonia. Zatem, gdy jako kryterium oceny przyjmiemy środek transportu, wówczas porównanie tych dwóch bytów nabiera sensu i faktycznie pozwala nam oceniać szybkość, efektywność, efektowność, itd. realizacji tego samego celu. Dodatkowo możemy dywagować o kosztach utrzymania, miejscu do przechowywania/wychowania, itp. itd. Czy to jedno kryterium staje się jednak wystarczającym argumentem, aby zadawać ogólne pytanie – „co lepsze”?  Nie. Chyba, że podamy kontekst, w którym możemy je wreszcie porównać. Co lepsze do przewiezienia listu na pocztę? Na przykład ;)

 

Nie pytaj ,,co lepsze” bez zdefiniowania potrzeby

Jestem szczęśliwym posiadaczem smartfona.
Chcę zrobić przelew za pomocą telefonu. Chcę ugotować pyszny obiad – z dobrym przepisem pod ręką. Nudzę się – chcę zabić czas i poszukam jakiejś gry.

Jestem marketerem.
Chcę zaprezentować aktualne inwestycje firmy budowlanej, w której pracuję. Chcę dać klientom możliwość szybkiej geolokalizacji najbliższego oddziału. Chcę pozwolić klientom na jak najszybsze dzielenie się wrażeniami z testowania naszych produktów.

Które rozwiązanie – aplikacja mobilna czy strona mobilna – zrealizuje moją potrzebę szybciej/ łatwiej/ taniej/ przyjemniej? W ten sposób jak najbardziej można już porównywać i przedstawiać zalety i wady obu rozwiązań. Dzień po ukazaniu się tej infografiki, podrzuciłam ten temat na fanpage jestem.mobi. Poczytajcie sobie komentarze do wpisu – pojawiło się kilka wartościowych uwag.

Pytanie powinno być inaczej sformułowane. Stronna www (mobilna) to konkretna kwestia i nie ma nic wspólnego z pojęciem aplikacyjności. Gdyby zapytać: aplikacja webowa (mobile), czy aplikacja mobilna (appstore, gplay,etc), to można by się tu trochę mocniej pochylić. A tak to wyszedł hołd ignorancji. To że internet idzie w kierunku konsumpcji przez formę aplikacji to jasna sprawa. Typowe strony HTML obciążone są ograniczeniami, które wynikały z jego pryncypialnych zastosowań (nijak mają się do współczesności). // Adam Jesionkiewicz, Inventica

Biorąc pod uwagę nasze doświadczenia koszty godzinowe wykonania natywnej aplikacji i strony mobilnej lub po prostu aplikacji mobilnej w html5 (PhoneGap) z tą samą funkcjonalnością są na korzyść aplikacji natywnej. // Tomasz Muter, Droids on Roids

Ale jak to? W infografice napisali, że koszty opracowania aplikacji mobilnej są wysokie, a strony mobilnej – umiarkowane. Odsyłam do tekstu, w którym prosiłam, aby nie poruszać tematu wycen bez precyzowania funkcjonalności aplikacji mobilnych

 

Na każdy argument mogę podać kontrargument

Przykład: z infografiki dowiaduję się, że strona mobilna ma statyczny interfejs nawigacyjny i tym różni się od aplikacji mobilnej. W takim razie polecam obejrzeć sobie stronę www.paranorman.com na iPhonie. Albo www.basilgloo.com. Albo www.ampersandrew.com. No i co? Da się nawigować po tych stronach przy użyciu gestów? BTW, jak powinnam zinterpretować użyte tu pojęcie „interaktywnego interfejsu” w kontekście aplikacji mobilnych? Sprawdźcie jeszcze na iPhonie lub iPadzie (co mi tam) www.mobeedick.com. Jeśli ruszają się w tle bąbelki i błyskają w wodzie promienie światła, to to chyba jest interaktywne? A appką nie jest.


 

Więcej mięsa na zadany temat

Jeśli dodatkowo chcielibyście zgłębić temat kryteriów, którymi należy się kierować decydując między aplikacjami mobilnymi a stronami mobilnymi, to zapraszam Was na portal GoMobi.pl do wpisu Piotra Palmy z MobileMS, który poruszył ten temat niezależnie ode mnie. Wypatrujcie też jego drugiej części.

Dziękuję za uwagę. Idźcie i piszcie o mobile po Bożemu.

Źródło obrazka z miniaturki wpisu.

Masz chwilę? Przeczytaj jeszcze:

jestem.mobi

Zamknij

By continuing to use the site, you agree to the use of cookies. more information

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close