Otwórz Zamknij Wyszukaj
naglowek_jestemmobi_obcasy

7 wyzwań dla branży na rok 2013 – prezentacja z Mobile Trends Conference

2

27 lutego 2013

Autor: Monika

Na zeszłotygodniowej konferencji Mobile Trends 2013 występowałam z tematem „7 wyzwań dla branży na rok 2013”. Nie mogę się nie pochwalić, wg ocen uczestników była to druga najlepsza prezentacja wygłoszona podczas pierwszego dnia konferencji :) Zgodnie z obietnicą, daną na Twitterze, udostępniam ją na blogu.

7 wyzwan dla branzy Monika Mikowska Mobile Trends 2013 

 

Powyższa prezentacja, choć bardzo obrazowa, nie oddaje w pełni esencji prelekcji, dlatego poniżej krótkie rozwinięcie każdego z tych 7 wyzwań.

#1 Potrzeba edukacji rynku

W mediach branżowych dostępne są rozbieżne dane na temat smartfonizacji w Polsce. Różne instytuty badawcze posługują się różnymi metodami i różnymi parametrami. Nie rozbieżność jest problemem, a brak refleksyjnej analizy dostępnych danych i podawanie ich dalej w sposób nieprzemyślany. Rynek ma tendencję do koloryzowania – „mobile rośnie”, „tu są miliony”, które nie mają odbicia w wynikach polskich projektów mobilnych. Oczywiście, że „mobile rośnie”, ale stopniowo i trzeba być świadomym skali i chłonności rynku.

#2 Content is king

Przeciętny użytkownik nie dość, że nie ma pojęcia na jakim OS pracuje jego telefon, to bardzo często nie zna modelu używanego przez siebie sprzętu. Nie sprzęt jest w centrum jego uwagi, a treści, do których chce się jak najszybciej dostać z dowolnego miejsca o dowolnej porze. Treść powinna podążać za użytkownikiem i być zawsze pod ręką. Jest to wyzwanie w świecie, w którym zaciera się granica pomiędzy offline i online a kanały komunikacji zaczynają się przeplatać w sposób coraz trudniej przewidywalny. Konieczne jest więc zadbanie o nieustanną dostępność treści. Stare dobre „content is king” staje się bardzo ważne dla branży mobile.

#3 Pokora wobec nowych technologii

Mobile to nie web. Przynajmniej 60% know-how’u desktopowego trzeba wymienić na zupełnie nowy. Projekty mobilne nie są proste (np. ze względu na dużą fragmentację). Należy dobrze nimi zarządzać odpowiednio dzieląc czas, zasoby i budżet.

Należy też pamiętać o punkcie krytycznym, którym jest opublikowanie aplikacji w marketach i wystawienie jej na „pożarcie” użytkowników. Wtedy założenia projektowe stają oko w oko z oczekiwaniami użytkowników. Aplikację warto rozwijać wg ich potrzeb, a nie wg widzimisię marketerów.

#4 Upraszczanie

Ukułam powiedzenie: aplikacja mobilna to nie choinka – wszystkich bombek nie udźwignie. Czkawką odbije się przeładowywanie aplikacji funkcjami. Ale… pokusie bardzo trudno się oprzeć. Jeśli marketer buduje swoją pierwszą aplikację najchętniej zmieściłby do niej wszystko, co głowa pomyśli. A developer nie odmówi – nowe funkcje, to więcej płatnych roboczogodzin. Umiar się jednak opłaca. Patrz punkt wyżej – aplikację warto rozwijać etapami, dostosowując ją do oczekiwań jej użytkowników, a nie własnych widzimisię.

#5 W pogoni za pięknem

Czy nie uważacie, że większość aplikacji mobilnych jest po prostu… brzydkich? Nie chcę powtarzać tego, co już wcześniej sprawnie opisałam, dlatego w celu pogłębienia tej myśli odsyłam do wpisu „Życzę sobie PIĘKNYCH aplikacji mobilnych w roku 2013” i ponownie apeluję o piękno w mobile. Da się!

#6 Zaspokajanie potrzeb

Telefon to jedna z najbardziej osobistych rzeczy. Największą zaletą smartfonów jest ich wielofunkcyjność – smartfon zastępuje coraz więcej przedmiotów (BTW, chyba pokuszę się o ich listę :)). I tej filozofii powinien hołdować marketing mobilny. Aplikacja mobilna nie powinna być nowym formatem reklamowym dla marketera. Przeciętny użytkownik nie będzie zainteresowany jej pobraniem, a jeśli juz to zrobi, takiej aplikacji użyje 1 raz, z ciekawości. Wodotryski zwracają uwagę – ostatecznie mogą zaowocować zadowalającą liczbą pobrań, jednak nie przełożą się na wysoką liczbę aktywnych użytkowników.

#7 A na końcu zawsze chodzi o kasę…

Rozwiązania mobilne są nowym narzędziem w rękach marketerów i ze względu na brak doświadczenia rynkowego nie każdy jeszcze jest pewny, czy warto wydawać na nie pieniądze. A projekty mobilne bywają droższe niż projekty webowe. Firmy usługowe działające na rynku mobile niekiedy za wszelką cenę chcą dostać się do Klienta i proponują śmiesznie niskie wyceny. Problem to typowy nie tylko dla branży mobilnej, ale właśnie dla jej dobra apeluję o szanowanie swojej pracy i realne, rynkowe wyceny. Jeśli sprzedasz pierwszą appkę za dwa tysiące złotych, to nie licz, że drugą sprzedasz za dwadzieścia, a trzecią za trzydzieści. Kto raz sprzeda się tanio, tani pozostaje.

Amen.

Do usłyszenia na następnej konferencji!

 

Masz chwilę? Przeczytaj jeszcze:

jestem.mobi

Zamknij

By continuing to use the site, you agree to the use of cookies. more information

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close