Otwórz Zamknij Wyszukaj

Poświąteczne wspomnienie Generation Mobile 2013

2

02 kwietnia 2013

Kategorie: Konferencyjnie
Autor: Monika

Jest to najprawdopodobniej ostatnia relacja o konferencji Generation Mobile 2013, która pojawia się w Internecie. Kto miał coś do powiedzenia dawno to zrobił przed Świętami, a ja prosto z Warszawy pojechałam na dwa wystąpienia do Kielc i kompletnie przepadłam dla bloga. Czas nadrobić zaległości i odnieść się do zasłyszanych komentarzy i wyrazić swoje zdanie.

Ponoć na tegorocznej Generation Mobile nie warto było być…

Ten post ma zrównoważyć głosy „żałuję, że przyjechałem” i/lub „dobrze, że nie przyjechałem”, bo zależy mi na zmianie postrzegania celu takich imprez.

Okazji do spotkań branży mobile jest mało. Dlatego konferencje branżowe, szczególnie te duże, są świetną (i czasem jedyną) okazją do zebrania wszystkich zainteresowanych w jednym miejscu, przybicia piątki osobom, których się dawno nie widziało, do zawiązania f2f nowych, wartościowych znajomości. Biznes robi się w kuluarach, w przerwach kawowych, na korytarzu po wyjściu z nieciekawych prelekcji, wieczorem na imprezie networkingowej. To jest największa wartość takich imprez. Jeśli ktoś tego nie rozumie albo nie podziela, to nie powinien przyjeżdżać na konferencje, by potem nie narzekać, że mu się nie podobało.

Już komentując krakowskie Mobile Trends o tym pisałam. Nie dla prelekcji przyjeżdża się na konferencje. Przyjeżdża się dla ludzi.

Generation MobileMobile Trends to dwie jedyne polskie konferencje, poświęcone tematyce mobile, kierowane do biznesu, na których warto (moim zdaniem, również „i trzeba”) być. Wydarzeń poświęconych mobilności jest oczywiście więcej; tu warto wymienić trzy: Mobile Mobile Conf, Mobilization, SmartDevCon, ale te dedykowane są głównie developerom.

Wracając jednak do konferencji biznesowych… Chcąc nie chcąc, GM i MTC rywalizują ze sobą o palmę pierwszeństwa, ale dla nas – prelegentów, słuchaczy – powinny być równoważne. Jeśli zależy nam na widoczności w branży, to powinniśmy obsikiwać mury i jednej i drugiej imprezy.

 

To prawda – tegoroczna Generation Mobile nie była tak dobra jak zeszłoroczna

Doskonale pamiętam zeszłoroczną konferencję Generation Mobile. Była mocna. Choć nie bez wad, była świetnie zorganizowana, pełna emocji i pozytywnych wrażeń, które (serio) wspominałam przez cały rok. W tym roku było inaczej. W mojej subiektywnej ocenie są trzy powody, dla których nie udało utrzymać się poziomu.

  1. Zmiana miejsca pozbawiła tę imprezę wyjątkowego klimatu (rok temu w Centrum Działań Twórczych 1500 m2, teraz w Wyższej Szkole Menedżerskiej). 1500 m2 to unikalne miejsce (kto kiedykolwiek tam był, wie, co chodzi), a szkolne mury są nudne i przewidywalne.
  2. Sukces zeszłorocznej konferencji mógł rozleniwić organizatorów. Skoro rok temu byliśmy najlepsi, skoro znowu walą do nas drzwiami i oknami, to nie musimy za wiele nowego zrobić, by to powtórzyć. To błąd. Trzeba trzymać rękę na pulsie i patrzeć, czy i jak robią to inni. Jacy prelegenci pojawiają się na innych wydarzeniach, jakie tematy poruszają (warto by się nie powtarzały). Skoro mało nas w tej branży, to jeden drugiego bardzo szybko może zdeklasować. Choć nawet nie chodzi o wyścig, kto lepiej. Chodzi o to, by było tak samo dobrze albo inaczej, ale na pewno nie gorzej.
  3. Pojawiło się więcej sponsorów i więcej kasy a to utrudnia złapanie równowagi pomiędzy ich potrzebami a oczekiwaniami słuchaczy. Rozumiem żal tych, którzy zapłacili pełną kwotę za wejściówkę i zamiast ciekawych prelekcji zobaczyli bloki reklamowe (wiadomo, sponsor musi mieć swój czas). W porównaniu do zeszłego roku sponsorów było więcej, a ceny biletów pozostały te same. Czy obniżka cen byłaby w tej sytuacji rozwiązaniem? Wbrew pozorom, odpowiedź na to pytanie nie jest oczywista i jednoznaczna.

W komentarzach padło wiele głosów, że w tym roku na „Mobile Trends było lepiej”. W głębi duszy podzielam tę opinię, choć nie deprecjonuję wartości GM2013. Do Warszawy przyjeżdżają zupełnie inne firmy niż do Krakowa. Na MTC nie spotkałam tylu przedstawicieli mojej ulubionej branży (bankowej, tak jest :), co na GM. Na GM poruszane były zupełnie inne tematy i niektóre z nich (o nich za chwilę) otwierały głowę.

 

Co mi się podobało na GM2013

Trzy wystąpienia, które wyraźnie pamiętam tydzień po konferencji to:

  1. Prelekcja Wojtka Bolanowskiego z PKO BP o nowej aplikacji mobilnej IKO.
    To jedna z prelekcji sponsorskich. To jedyna prelekcja sponsorska zaserwowana w sposób lekkostrawny. To przykład dla innych, jak bezboleśnie reklamować swoje produkty i usługi.
  2. Występ Antoniego Syrka-Dąbrowskiego. Między innymi mówił coś o chmurach…
    Gdybym zasiadła do spisania podsumowania tej konferencji wcześniej, to na pewno zaskoczyłabym newsem, że Antoni to nie pracownik e24cloud, a wynajęty standuper. A tak to już wszyscy to wiedzą – temat został wielokrotnie przewałkowany na Facebooku, np. tu. Niemniej, występ ten przechodzi do historii. Nigdy w życiu czegoś takiego nie widziałam. Brawa za pomysł na wynajęcia komika na taką konferencję. Ja PODCZAS tej prelekcji dobrze się bawiłam, co nie zmienia faktu, że 3-4 momenty, które były kompletnie niesmaczne i nie na miejscu, przelały czarę. PO prelekcji uważam ją za samobójczy strzał we własny wizerunek. Tylko jednej osobie (Grześkowi Marczakowi) się to bezkrytycznie podobało ;)
  3. Panel dyskusyjny o m-commerce, w którym brali udział Wojtek Urbański z Allegro, Stefan Nowak z Nokautu i Arek Skuza z iTraff Technology.
    Jedyne wystąpienie, które zmusiło myślenia. Zestawienie realiów polskiego rynku i prawdziwych motywatorów ich rozwoju z niewykorzystywanymi możliwościami i niespełnionymi nadziejami. Dla zainteresowanych tematem, podrzucam video komentarz Arka Skuzy. Wszystko, co chciałabym o tym panelu powiedzieć, mówi Arek w poniższym materiale:

http://youtu.be/WHlJCabs1xo

 

Moja prelekcja

O swojej prelekcji przez skromność nie wspominam :P Zresztą, nie znam jeszcze wyników ankiety oceniającej prelegentów, więc nie wiem, jak wypadłam. Na pewno stokroć lepiej niż rok temu.

Moja prezentacja jest dostępna na Slideshare:

Konkursy podczas GM2013

Bardzo dobrym pomysłem była też strona konkursowa m.generationmobile.pl, której zadaniem było zmaksymalizowanie aktywności i zaangażowania uczestników konferencji. Plus za pomysł i aktualizowanie harmonogramu konferencji na bieżąco (przy dużych obsuwach czasowych było to niezbędne). Minus za błędy w działaniu (zakładka „Teraz” potrafiła się nie odświeżać przez prawie dwie godziny) i brak udostępnienia ważnych informacji o konferencji bez konieczności logowania (np. adresu wydarzenia).


Kończąc, muszę jeszcze dopisać, że bardzo podobał mi się również konkurs SMS-owy, organizowany przez SerwerSMS.pl, w którym wygrałam tablet Samsunga ;)))

To prywata, wiem, ale nie chwalę się nagrodą, a wiedzą, która pozwoliła mi zdobyć tę nagrodę :P :P :P

 

Więcej o konferencji

Prezentacje z konferencji są już dostępne na stronie www.generationmobile.pl po zalogowaniu się na konto uczestnika.

Zdjęcia opublikowane na fanpage’u NoNoobs.pl:

 

Agnieszka, Dominika, Darek, Kamil, Grzesiek & co. Dziękuję za ten raz, powodzenia za rok i na pewno do zobaczenia!

Masz chwilę? Przeczytaj jeszcze:

  • Networking był bardzo ważny (i jest na każdej konferencji), ale gdyby organizatorzy o tym wiedzieli byłoby:
    1. Więcej paneli dyskusyjnych – one fajnie generowały dyskusje w kuluarach
    2. Trochę dłuższe przerwy, albo częściej (wiem, że po każdej ciężko ludzi zagonić na salę, szczególnie kiedy prelekcja sponsora)
    3. Bardziej zachęcić do wieczornego spotkania – było mało ludzi w porównaniu do zeszłego roku – odczucie subiektywne bo nie liczyłem.

jestem.mobi

Zamknij

By continuing to use the site, you agree to the use of cookies. more information

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close