Otwórz Zamknij Wyszukaj
naglowek_gemius-pinezki

Czy Gemius ma rację, że polski rynek mobilny rozwija się najwolniej w regionie CEE?

4

05 czerwca 2013

Kategorie: Badania, Newsy
Autor: Monika

Wczoraj światło dzienne ujrzała informacja prasowa Gemiusa napakowana procentami, które na pierwszy rzut oka niewiele mówią, a że dość enigmatycznie zostały opisane, to pewnie i niewiele wnoszą do głów marketerów.

No może poza krzykliwym tytułem: „POLSKI RYNEK MOBILNY PONIŻEJ ŚREDNIEJ W REGIONIE”.

Z racji tego, że mam przekonanie i wiedzę, że polski rynek mobilny ma się całkiem dobrze na tle sąsiadów i (jak już w kilku miejscach powtarzałam) nie mamy się czego wstydzić, mam zajawkę postawić kontrargumenty (a właściwie „kontrdane„) do danych przedstawionych przez Gemiusa.

I nie po to, aby zepsuć humor znajomym z Gemiusa, ale po to, aby ponownie poprosić… Ciebie, drogi Czytelniku o refleksję zawsze wtedy, gdy w łapki wpadają Ci różne raporty/ wyniki badań/ analizy / itp., na podstawie których potem wyciągasz wnioski dla strategii mobile marketingowej swojej firmy.

Bo z badań Gemiusa wynika, że … eeee…. Ci Polacy to wcale nie tak żwawo czytają te nasze strony internetowe na swoich telefonach komórkowych.

 

Gemius podaje, że…

Rzeczoną informację prasową znajdziesz na brief.pl, marketing-news.pl i android-user.pl. Czytamy w niej, że:

Największy wzrost w liczbie odsłon dokonywanych za pośrednictwem telefonów oraz tabletów nastąpił na Słowacji i w Czechach (o ponad 200 proc.).

Najniższe wartości przyrostu odsłon mobilnych odnotowano na Białorusi (34%), Litwie (81%) i w Polsce (87%). Na pozostałych rynkach wyniósł on między 100 a 200%.

Porównywane dane są z kwietnia 2012 i kwietnia 2013 roku.

Najmocniej urosły Słowacja i Czechy, tak? A Polska znalazła się w trójce najwolniejszych?

Rzuć okiem na tabelę z danymi, którą pożyczam z informacji prasowej z Briefu. Ja tymczasem rzucam okiem do innego źródła…

 

Aha, na maturze z matmy ocenę miałam nie byle jaką, więc przy okazji uprzejmie donoszę, że w legendzie pod tabelą jest błąd – wzrost procentowy powinien być liczony ze wzoru  [(Y-X)/X]* 100, gdzie Y to dane za kwiecień 2013, X – kwiecień 2012.

 

Z kolei StatCounter podaje, że…

Ja osobiście do śledzenia wzrostu ruchu pochodzącego z urządzeń mobilnych korzystam najczęściej z NetMarketShare.com lub StatCounter.com, co i Tobie polecam. Weźmy sobie więc pod lupę dane, zagregowane w tym drugim narzędziu. Na gs.statcounter.com znajduję odrobinę/ zupełnie inne (niepotrzebne skreślić) dane dla trzech krajów, które dziś trafiły na tapetę:

 

Słowacja:

6,29 % (kwiecień 2012) i 20,08 % (kwiecień 2013)
wzrost o 219%
wg Gemius

VS.

2,2 % (kwiecień 2012) i 4,72 % (kwiecień 2013)
wzrost o 114,5%
wg StatCounter

 

Czechy:

2,08% (kwiecień 2012) i 6,38% (kwiecień 2013)
wzrost o 207 %
wg Gemius

VS.

1,7 % (kwiecień 2012) i 3,69 % (kwiecień 2013)
wzrost o 117 %
wg StatCounter

 

Polska:

2,89 % (kwiecień 2012) i 5,41 % (kwiecień 2013)
wzrost o 87%
wg Gemius

VS.

3,18 % (kwiecień 2012) i 7,67 % (kwiecień 2013)
wzrost o 141%
wg StatCounter

 

No i co? Wg danych StatCountera Polska góruje nad Słowacją i Czechami. Nieznacznie, ale bez wątpienia nie można już powiedzieć, że rozwija się gorzej.

Skąd takie różnice we wzrostach? Skąd też rozbieżność na Słowacji w danych z kwietnia tego roku, 20,08 proc. (Gemius) vs. 4,72 proc. (StatCounter)? Za jednym i drugim badaniem stoi podobna metodyka, choć baza serwisów internetowych, na których były prowadzone analizy, jest oczywiście zgoła różna. Powstrzymam się od zgadywania dlaczego, bo winnam jednak zapytać o to kogoś mądrzejszego od siebie.

Uczulam jedynie, żebyś nie sugerował się podobnymi statystykami w ocenianiu, czy już czas, żeby być mobi. Jeśli np. zastanawiasz się właśnie, czy już czas, aby przygotować wersję mobilną swojej strony, nie sugeruj się powyższymi danymi. Ani z Gemiusa ani ze StatCountera.

Tylko i wyłącznie Twoje własne dane, np. z Twoich Google Analytics podpowiedzą Tobie, jak znaczący jest wzrost odsłon mobilnych w przypadku Twojego biznesu.

 

BTW, kiedy w Polsce przekroczymy dychę? :)

Na koniec maja ruch z urządzeń mobilnych w polskiej sieci internetowej wyniósł 7,9 proc. O ile ruch globalny przeżywa lekkie wahania (przykładowo marzec 2013 – 14,44 proc, kwiecień 2013 – 13,9 proc, maj 2013 – 14,62 proc.), o tyle w Polsce nieprzerwanie od roku rośnie.

 Powiedziałam to na panelu dyskusyjnym majowej konferencji Mobile Trends for Marketers, powtórzę i teraz. Zakładam się, że magiczne 10 proc. Polska przekroczy w grudniu tego roku. Przyjmujesz zakład? :-)

Źródło obrazka z miniaturki i nagłówka wpisu.

Masz chwilę? Przeczytaj jeszcze:

  • Bartek

    Bardzo dobry artykuł!

  • Krzysztof Rosiński

    Ze StatCounterem jest trochę tak jak z globalnym panelem ComScore, niby pokazują dane lokalne, ale metodologia nie jest do tego absolutnie dostosowana. W przypadku ComScore panel rekrutowany jest na stronach globalnych, głównie US, stąd osoby deklarujące się jako Polacy to tak naprawdę głównie nasza Polonia, która nie dość, że jest absolutnie niereprezentatywna, to do tego korzysta z sieci inaczej, niż osoba rezydująca w naszym kraju. Podobnie jest ze StatCounter, serwis zbiera miliony/miliardy odsłon ale głównie z rynku US. Główni gracze w regionie CEE korzystają z innych narzędzi analitycznych i z tego powodu wnioskowanie na podstawie tych danych o sytuacji w regionie jest obarczone ogromnym błędem.

    Czemu Gemius twierdzi, że na Słowacji ruchu mobilnego jest 20% a nie 5% jak twierdzi StatCounter? To bardzo proste, wszyscy średni i więksi wydawcy na Słowacji objęci są analityką Gemiusa – o tym jak wygląda sytuacja na rynku, decydują w znacznej mierze działania największych wydawców, a ci w mobile na rynku słowackim są bardzo mocni i ciągną za sobą ogon mniejszych serwisów.

    Polecam zajrzeć na http://online.aimmonitor.sk/ – tam można bezpośrednio sprawdzić jak wygląda udział ruchu mobilnego na słowackich stronach (i nie są to żadne estymaty, tylko twarde dane jakie pochodzą z tych serwisów). Widać wyraźnie, że najwięksi wydawcy słowaccy, tacy jak np. Azet mają na tę chwilę już bliko połowę wejść z mobile, stąd taki a nie inny obraz całego rynku. StatCounter tego ruchu nie uwzględnia bo Azet i reszta graczy nie korzysta z ich statystyk. Podobnie wygląda sytuacja w reszcie rynków na naszym regionie w tym w Polsce. To jest też powód dla którego procenty, które StatCounter o naszym regionie prezentuje można traktować tylko w kategoriach ciekawostek.

    To czego nie ma w artykule to taka drobna informacja, że analityką Gemiusa (w przeciwieństwie do StatCountera) objęte jest kilka milionów stron internetowych na rynkach regionu CEE, w tym gigantyczna grupa w Polsce, w tym absolutna większość najważniejszych graczy na rynkach regionu. Czy to wystarczająco duże źródło danych aby mówić o wiarygodności publikowanych danych – pozostawiam do oceny osobom, które z tych danych korzystają.

    Pozdrawiam!

    • Dzięki za obszerne wyjaśnienie.

      Moim celem nie była gloryfikacja jednego, drugiego czy trzeciego narzędzia badawczego, a apel o niesugerowanie się żadnym z nich, tylko danymi statycznymi z własnej strony.

      Chodzi o praktyczne myślenie i działanie.

      Przykładowo są polskie serwisy internetowe, które notują co miesiąc dwucyfrowy ruch z urządzeń mobilnych, ale dalej nie jest to dla nich wystarczają motywator, by swoją stronę zoptymalizować pod urządzenia mobilne. Tu na myśli nam szczególnie serwisy z comiesięcznego zestawienia Gemiusa z Top 30 domen według miesięcznej liczby odsłon mobilnych :)

      • Krzysztof Rosiński

        Dane pochodzące z własnej strony pokazują stan obecny i trend. Celem publikacji takich jakie wypuścił Gemius w tym tygodniu jest pokazanie obrazu całego rynku na tle innych krajów regionu, także tych lepiej rozwiniętych.

        Tego typu wiedza pozwala planować działania w segmencie mobilnym, bo pokazuje potencjał rynku i przestrzeń na wzrost. Z danych Gemiusa widać wyraźnie, że rynki dobrze rozwinięte o penetracji Internetu w społeczeństwie powyżej 75%, szybciej rosną w mobile i osiągają poziomy 20, 30 czy nawet 40% udziału ruchu mobilnego w sieci. Wynika to z tego prostego faktu, że na obecym poziomie rozwoju tej części rynku internetowego, znaczna część aktywności mobilnej to aktywność bardzo świadomych użytkowników sieci. Przysłowiowy Kowalski nie korzysta aktywnie z dobrodziejstw mobilnego Internetu, co pokazują nie tylko badania Gemiusa, lecz chociażby pokazane na Forum iAB dane TNS’u. Świadomość jest fatalna i ma to niestety odzwierciedlenie w danych, które pokazuje Gemius. To, że tak jest teraz nie oznacza jednak, że tak będzie jutro i tutaj można jak najbardziej wnioskować na bazie tego co dzieje się teraz i działo się wczoraj w krajach o wyższej niż Polska penetracji internetu.

        Widząc, że na rynkach sąsiednich już teraz jest lepiej, można wyciągnąć prosty wniosek, warto być już teraz w mobile, bo to jest czas i miejsce na to aby wykorzystać potencjał, który się nadarza. Widząc kilka % ruchu z urządzeń mobilnych w wewnętrznych statystykach, ciężko wyrokować, czy wynika to z braku optymalizacji treści pod mniejsze ekrany czy z braku zainteresowania użytkowników mobilnego internetu danym serwisem. Widząc trend ogólny na rynku i w regionie, można podjąć decyzje o inwestycji w ten segment. Temu służą takie zbiorcze analizy, które Gemius wypuszcza.

jestem.mobi

Zamknij

By continuing to use the site, you agree to the use of cookies. more information

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close