Otwórz Zamknij Wyszukaj
naglowek_branza-sie-nie-jednoczy_jestemmobi

Branża się nie jednoczy

10

25 kwietnia 2014

Kategorie: Blogowo, Raporty
Autor: Monika

IAB Polska pracuje nad raportem o rynku mobilnym, który zamierza opublikować na początku czerwca. Informacja na ten temat, Pokaż się w najlepszej publikacji dotyczącej rynku mobile w Polsce, pojawiła się przedwczoraj.

Słowo „najlepsza” skłoniło mnie do przemyśleń, które są motywatorem dla napisania dzisiejszego postu. Jeśli ktoś przed publikacją, mówi, że o niej, że będzie najlepsza, to to zobowiązuje. Odwaga godna pochwały i uwagi.

Według mnie „raport najlepszy” powinien być raportem maksymalnie przekrojowymniezależnym. Poprosiłam o szczegóły, jak można znaleźć się w raporcie, czy to z komentarzem eksperckim, czy case studies. Dostałam ofertę, gdzie za obie te możliwości trzeba bardzo dużo zapłacić. Naprawdę dużo. Z góry odsiane będzie całkiem liczne grono firm, które wywodzą się z rynku mobilnego, nie typowego interaktywnego, mają dobry dorobek, ale nie stać ich na zostawienie choćby mini śladu w publikacji, której twórcy mają aspiracje, utworzyć ją reprezentatywną dla branży mobilnej.

Biznes to biznes. Raport IAB ma wyjść w nakładzie kilku tysięcy egzemplarzy w druku, a druk sporo kosztuje. Trzeba więc pokryć przynajmniej te koszty. IAB jest organizacją non-profit i nietaktem byłoby wytykanie jej chęci sporego zarobku na tym raporcie. Z drugiej strony, absurdalne jest oczekiwanie, że ktoś taką rzecz chciałby przygotować za darmo i jeszcze do niej dopłaci.

IAB nie jest organizacją, która patrzy przez pryzmat kasy, co chyba często jest jej zarzucane. Lepiej powiedzieć, że IAB patrzy przez pryzmat interesów swoich członków. I znowu – to jest zrozumiałe i nie czepiam się, ALE… ze względu na małą liczbę firm mobilnych, obecnych w stowarzyszeniu, raport mobilny nie może być przekrojowy i zróżnicowany. Mimo to, kibicuję twórcom, aby postarali się, aby możliwie maksymalnie taki był.

Żeby była jasność – ten post nie jest próbą dyskredytacji raportu IAB. Sama chciałabym mieć choćby malutką cegiełkę w tym raporcie. Sama pobiorę ten raport, gdy się pojawi. Na pewno znajdę w nim wartościowe fragmenty, które warto będzie trzymać pod ręką.

Tu nie chodzi o mnie i obecność/nieobecność mojego komentarza, ani nawet o nieobecność realizacji i firm, które obiektywnie powinny się w takiej publikacji znaleźć…. I teraz dochodzę do sedna – ten post jest refleksją, że branża nie jednoczy się dla wspólnej idei.

Nie trzeba pokazywać palcem, ale można wymienić przynajmniej 5 podmiotów, które wypuszczają “coś” co nazywają raportami mobile, wszystkie te publikacje poruszą dość podobny zakres tematów, ale każdy z nich komunikuje, że jest „wyjątkowy” i udaje, że innych nie ma i nie było. Smuci mnie, że zamiast się skrzyknąć i robić wspólnie duże publikacje, każdy robi sobie swoje dla własnego autolansu, zamiast dla większej idei propagowania wiedzy o tematach związanych z mobilnością.

Nie kieruje mną zazdrość, czy chęć monopolizowania tematu. Jestem idealistką i po prostu fajnie byłoby działać dla dobra ogółu. Absolutnie wszyscy rozprawiają o potrzebie edukacji. Zawsze będą szły za tym pieniądze (czy to na pokrycie kosztów czy wynagrodzenie czasu, który trzeba na to poświęcić), ale na pierwszym planie chciałabym, aby była idea jednocząca interesy wszystkich (przynajmniej wszystkich zainteresowanych), działających na polskim rynku mobilnym.

Mam gorącą prośbę o konstruktywne komentarze. Ewentualne nierzeczowe będę kasować. Chodzi o ideę a nie hejtowanie.

Na weekend zostawiam Was z pytaniem, czy uda nam się kiedyś zrobić coś tak totalnie wspólnie. Pytanie retoryczne?

Masz chwilę? Przeczytaj jeszcze:

  • Krzysztof Beniowski

    Monika, nic prostszego: zostań członkiem IAB (składka członkowska nie jest wygórowana) i zapisz się do grupy roboczej Mobile (każdy członek ma do tego prawo, a wręcz jest zachęcany). Raporty powstają w ramach takich grup, pracują nad nimi wspólnie przedstawiciele różnych (często konkurencyjnych wobec siebie) firm. Taka formuła jest dużo bardziej merytoryczna i obiektywna niż „niezależne” raporty tworzone w celach PRowych przez niektóre podmioty. Jeśli jest jakieś miejsce, gdzie branża się jednoczy, to jest to właśnie IAB.

    • kwik

      składka członkowska (4400 – słownie cztery tysiące czterysta złotych) jest niewygórowana? :D

      • Krzysztof Beniowski

        Tak.

        • Rzeczywiście, niezbyt wygórowana…

          • Dobrze, że nie podałam cen uczestnictwa w raporcie ;) Dopiero byłaby dyskusja :)

            Także proszę nie idźmy w tę stronę. Dla jednych niewygórowana, dla innych tak. Wszystko zależy ZA CO się płaci. Krzysztof, z mojego punktu widzenia dołączałabym do IAB tylko po to, by móc uczestniczyć w pisaniu takich raportów. Bo osobiście dla swojej firmy innych korzyści z uczestnictwa w stowarzyszeniu nie widzę. W takim kontekście, chyba zgodzisz się ze mną, że jest to nieopłacalne.

          • Robert Wielgo

            Monika :). Uczestnictwo w raporcie jest nieodpłatne, piszą członkowie IAB :). To, o czym piszesz, to część reklamowa, która stanowi ułamek objętości raportu :). Ceny za reklamy i teksty reklamowe jest rynkowa i pozwala sfinansować po prostu druk i dystrybucję.

            A co do członkostwa – przy okazji opowiem Ci, czym się zajmujemy, bo większość kojarzy nas tylko z Forum :). Może się okazać, że znajdziesz tutaj dla siebie korzyści, również promocyjne. Ale nie namawiam :)

          • Cześć Robert :)
            W raporcie IAB są 3 możliwości: typowa reklama, wypowiedzi ekspertów i case studies. Uparcie będę wierzyć, że te dwa ostatnie, czyli teksty ekspercie (ale takie na poważnie, a nie okraszone bullshitem marketingowym) czy solidnie napisane case studies to treści o charakterze jednak edukacyjnym, a nie reklamowym.

          • Robert Wielgo

            Monia, w raporcie IAB są normalne artykuły, a z możliwości reklamowych są: reklama (cała strona, pół itd), wypowiedź eksperta i case study. Te produkty nie mają nic wspólnego z artykułami ekspertów IAB :)

          • Robert Wielgo

            Łodewa, ważne że wszyscy jesteśmy przekonani, że edukacja rynku to priorytet :)

          • Krzysztof Beniowski

            Aktywne uczestnictwo w organizacji, która od lat kształtuje wizerunek branży, tworzy obowiązujące standardy, reprezentuje branżę w obszarach legislacyjnych czy społecznych, edukuje i mierzy rynek, daje dostęp do know-how z całego świata itd jest warte o wiele, wiele więcej niż te kilka tys. złotych.

jestem.mobi

Zamknij

By continuing to use the site, you agree to the use of cookies. more information

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close