Otwórz Zamknij Wyszukaj
naglowek_mobile-only-users_jestemmobi

Czy istnieje i jak liczna jest grupa użytkowników mobile-only?

10

10 lipca 2014

Pod koniec 2012 roku Facebook ogłosił, że posiada już miliard aktywnych użytkowników, co utrzymało jego status lidera wśród portali społecznościowych. Potrzeba było półtora roku, aby taka sama liczba użytkowników zebrała się tylko na urządzeniach mobilnych – na konferencji podsumowującej pierwszy kwartał tego roku Facebook informował, że liczba aktywnych mobilnych użytkowników przekroczyła 1,28 miliarda. Warto zwrócić uwagę na liczbę użytkowników, którzy z Facebooka korzystają już tylko mobilnie. W pierwszym kwartale było ich 341 milionów.

Gdyby spojrzeć na kolejny, poniższy wykres, możemy sprawdzić, w jakim tempie powiększa się grupa użytkowników ‚mobile-only’ i spostrzec, że po pierwszym kwartale br. wyraźnie przekroczyła liczbę użytkowników niemobilnych, czyli ‚desktop-only’.

Kim są użytkownicy ‚mobile-only’?

Za dwa tygodnie odbędzie się konferencja, na której Facebook ogłosi wyniki za drugi kwartał tego roku. Jestem bardzo ciekawa dalszej dynamiki wzrostu, ale w międzyczasie zdążyłam zgłębić temat użytkowników wyłącznie mobilnych. Użytkownicy ‚mobile-only’ to użytkownicy niekorzystający z serwisu/ usługi z poziomu komputera, a wyłącznie przez telefon. Dobitniej mówiąc, użytkownicy ‚mobile-only’ to osoby, które nigdy nie odwiedzają Twojej tradycyjnej www.

Trzy miesiące temu trafiłam na ciekawy artykuł, który starał się pokazać skalę zjawiska na przykładzie amerykańskich portali. Ja próbowałam to policzyć na kilku polskich przykładach, ale o wynikach moich poszukiwań za chwilę, najpierw krótkie zapożyczenie z tekstu „The duplication Complex: Failing to acknowledge the importance of ‚Mobile-Only’ audiences„. Poniżej pozwalam sobie przekleić zawartą w tym artykule tabelę z zestawieniem TOP 10 najliczniejszych publiczności ‚mobile-only’:

Są to dane z początku tego roku, zebrane przez ComScore przy wykorzystaniu narzędzia Media Metrix Multi-Platform. Zwracam uwagę, że na pierwszy rzut oka nie będzie Wam się nominalnie zgadzać tutaj liczba użytkowników mobilnych Facebooka, bo po pierwsze, nie są one pozyskiwane bezpośrednio u źródła, po drugie, dotyczą wcześniejszego okresu, więc danych tych oczywiście nie należy bezpośrednio porównywać. Na pewno jednak należy być ostrożnym przy tytułowaniu Facebooka „królem mobile”, skoro w takim zestawieniu znalazł się poza podium…

W TOP 10 są obecne: radio internetowe, telewizja internetowa, serwis pogodowy, portale rozrywkowe, informacyjne, platforma zakupowa… Warto zwrócić uwagę, że portal rozrywkowy BuzzFeed.com użytkowany jest wyłącznie mobilnie przez ponad połowę jego użytkowników. Bardzo istotny wynik notuje radio internetowe Pandora.com, dostępne w Stanach Zjednoczonych, Nowej Zelandii i Australii, którego grupa użytkowników ‚mobile-only’ stanowi aż 73 proc. wszystkich użytkowników. W przypadku wszystkich wyżej zebranych można uogólnić, że przynajmniej 20 proc. użytkowników nie odwiedza w ogóle tradycyjnych wersji stron internetowych tych serwisów. Jak można się spodziewać, trend ten dynamicznie rośnie i ani myśli zwolnić:

Użytkowników mobile-only dynamicznie przybywa

Na podstawie takich danych można i trzeba wysunąć pewne hipotezy, które będą nam się potwierdzać na przełomie najbliższych miesięcy.

Bardzo duża grupa użytkowników NIE JEST obecna we wszystkich kanałach, w których mówią do niej marketerzy.

Grupa użytkowników, która w jednej porze dnia korzysta z naszego serwisu/ aplikacji z desktopu, a w innej porze dnia korzysta mobilnie, jest mniej liczna niż nam się wydaje. Właściwie to myślenie życzeniowe, jeśli zakładamy, że większość użytkowników korzystać będzie z naszego serwisu równocześnie i przez telefon i przez komputer. Coraz więcej osób (jeśli ma taką możliwość, oferowaną przez usługodawcę) chce/ woli korzystać z danej usługi tylko mobilnie. Osób tych będzie z każdym miesiącem coraz więcej.

Ba, grupa użytkowników mobile-only chce działać jak najbardziej niezależnie (od komputerów), jak tylko jest to możliwe.

Czy jesteś świadomy skali i możliwości użytkowników tylko mobilnych?

Po raz pierwszy publicznie mówiłam o tym trendzie na majowej konferencji Mail My Day, dziś ku pamięci zostawiam niniejszy tekst na blogu, żeby poszerzyć świadomość na jego temat. 

Pamiętam dyskusję na Blog Forum Gdańsk 2012 po mojej prelekcji na temat liczby użytkowników mobilnych w Polsce. Parę osób z publiczności zlekceważyło temat, twierdząc, że jednocyfrowy procent ruchu z urządzeń mobilny to nic wartego ich uwagi. Dziś, gdy zadaję pytanie managerom różnych biznesów o udział ruchu z urządzeń mobilnych, ZAWSZE pada już liczba dwucyfrowa i nadal zdarza się usłyszeć jęk marketerów, budzących się z ręką wiadomo gdzie, „tu już takie wyniki, a my jeszcze nie mamy strony mobilnej„. W świecie mobilnym bardzo długie drogi przechodzimy bardzo szybko. Mam więc poczucie, że podobnie lekceważony może być dzisiaj potencjał grupy osób, chcących korzystać z usług internetowych tylko mobilnie. Oczywiście, że na razie są to małe liczby, ale w dużej mierze wynikają one stąd, że użytkownicy mobilni, chcący być tylko mobilni, napotykają jeszcze zbyt wiele ograniczeń i barier.

Czy użytkownicy ‚mobile-only’ funkcjonują już w Polsce?

Na pytanie o liczbę użytkowników ‚mobile-only’, wiążące dane udało mi się uzyskać od trzech polskich firm, Allegro, PKO BP, Listonic. To mi jednak w zupełności wystarczy, by ogłosić, że użytkownicy wyłącznie mobilni nie są „jak Yeti” ;-)

„W przypadku aplikacji IKO stworzonej i rozwijanej przez PKO Bank Polski procentowy udział użytkowników, dla których stanowi ona jedyne źródło dostępu do usług finansowych w naszym banku, w stosunku do wszystkich posiadaczy IKO wynosi około 5 procent. Udział ten będzie prawdopodobnie stopniowo wzrastał wraz z rozwojem funkcjonalności aplikacji oraz popularyzacją mobilnego kanału dostępu do usług finansowych na całym rynku” – powiedział mi Dominik Modrzejewski, Ekspert Pionu Bankowości Elektronicznej z PKO Banku Polskiego.

IKO jest powiązane bardzo mocno z serwisami iPKO i Inteligo pod kątem funkcjonalnym (np. w związku z kształtem procesów aktywacji czy zarządzania limitami transakcyjnymi), a dodatkowo ten bank definiuje się jako multikanałowy i to te czynniki są głównymi determinantami takiej a nie większej liczebności grupy ‚mobile-only’. Gdyby IKO było mniej zależne od iPKO, to sama korzystałabym z IKO wyłącznie mobilnie. Z poziomu tej aplikacji np. nie mogę swobodnie wykonać przelewu internetowego, jeśli nie mam pod ręką numeru konta docelowego (nie ma tu dostępu do listy odbiorców zdefiniowanych) i muszę to robić na komputerze. Gdybym nie miała tego ograniczenia, wiem, że korzystałabym z IKO wyłącznie przez telefon.

Zapytałam też mBank o analogiczne dane, ale jego przedstawiciele nie byli w stanie podać precyzyjnych liczb, choć spodziewają się, że jest to „niewielka i niematerialna wielkościowo grupa”. Michał Panowicz z mBanku mówi, że dziś jeszcze za wcześnie, aby w Polsce definiować taki trend, to dopiero sam jego początek.

„Nawet nasza filozofia tworzenia aplikacji polegała na tym, aby mobilność nie była alternatywą dla przeglądarki, ale jej mobilnym uzupełnieniem w typowo mobilnych scenariuszach. Klient nawet nie może korzystać wyłącznie z aplikacji, gdyż po jej pobraniu musi ją połączyć z rachunkiem za pomocą komputera, dzięki czemu od tego momentu staje się ona naprawdę wygodnym narzędziem do bankowania (część informacji przed zalogowaniem, autoryzacja transakcji i logowanie za pomocą PINu).” – uzupełnia Robert Piotr Hibner z mBanku.

Ponoszone nakłady finansowe na budowę rozwiązań mobilnych po prostu nie przynoszą firmom znaczących przychodów, stąd moja teza jest biznesowo niepopularna, ale jestem przekonana, że jeśliby odwrócić myślenie i skupiać się na rozwijaniu biznesu w i dla kanału mobilnego, to liczby te byłyby o wiele wyższe, a użytkownicy wyłącznie mobilni dopiero ujawniliby swój potencjał i utorowali drogę wielu nowym usługom. To potwierdzić można na przykładzie Listonica, który mając fokus na oferowanie usługi mobilnej, miesiąc w miesiąc zbiera grupę 85 proc. użytkowników, którzy nie zaglądają na listy zakupów z poziomu komputerów. W tym kontekście jestem ogromnie ciekawa, jak będzie radził sobie Bank SMART, który miesiąc temu przy starcie tak wyraźnie komunikował swoje rozumienie filozofii „mobile first”… Na sensowne dane od nich trzeba poczekać aż nabierze rozpędu.

Z kolei na platformie aukcyjnej Allegro 30 proc. spośród wszystkich, którzy kupują tu mobilnie, kupuje tylko mobilnie.

„Miesięcznie około 9 proc. wszystkich kupujących na Allegro kupuje mobilnie, a wyłącznie mobilnie około 3 proc. Natomiast co miesiąc liczba kupujących poprzez mobile rośnie o około 1 proc.,  z czego udział osób kupujących wyłącznie mobilnie stanowi już 1/3. Pozwala nam to szacować, że jeśli osiągniemy 15 procentowy wzrost to zapewne 5 proc. osób będzie kupować tylko mobilnie, jak 21 proc. to 7 proc, itd. Ten optymistyczny trend potwierdzają dane z ostatnich 3 lat.” – napisała mi Anna Tokarek, PR Manager Grupy Allegro.

Grupę mobile-only trudno jest policzyć

O grupę użytkowników wyłącznie mobilnych zapytałam też twórców JakDojadę, Yanosika, FunApp. W przypadku usług, z których można korzystać bez konieczności logowania, niemożliwe jest potwierdzenie takich liczb. I choć zgaduję, że w przypadku tych trzech wyżej wymienionych usługodawców, liczba użytkowników wyłącznie mobilnych może być nawet wyższa od liczby użytkowników wyłącznie „komputerowych”, niemożliwe jest dziś zweryfikowanie, czy dany użytkownik mobilny nie korzysta też z wersji desktopowej. Przykładowo, kont użytkowników w JakDojade.pl jest zaledwie kilkadziesiąt tysięcy wśród ponad półtora miliona UU. O miarodajnych danych, pokazujących skalę zjawiska można więc dziś rozmawiać tylko na przykładzie biznesów, do których niezbędne jest logowanie się.

Jeśli posiadacie dostęp do danych (i możecie się nimi podzielić) innych polskich przykładów, gdzie da się już policzyć grupę ‚mobile-only’, to proszę koniecznie dajcie głos w komentarzach. Z góry dziękuję za podjęcie i szerzenie tematu :-)

A za dwa lata o użytkownikach wyłącznie mobilnych będziemy już rozmawiać bez opasek na oczach.

Źródło obrazka z nagłówka wpisu.

Masz chwilę? Przeczytaj jeszcze:

  • sainti

    Jeszcze trochę mi brakuje do bycia „mobile-only” (czytanie artykułów z Pocketa można chyba podciągnąć), ale ostatnio spotkałem się z kilkoma osobami, które uczestniczyły w forach internetowych prawie wyłącznie przez Tapatalk na telefonie. Fakt, że te konkretne przypadki dotyczyły tematu mobilnych technologii, więc nie jest to reprezentatywna grupa. Ciekaw jestem jednak jak to może wyglądać w szerszej perspektywie.

    • No właśnie jeszcze za wcześnie, by w Polsce mówić o szerszej perspektywie, bo przede wszystkim 1) jest ona nieuświadomiona, 2) jest ona jeszcze niezupełnie policzalna.
      Teraz to tylko z ciekawości mogę Was podpytywać, z jakich aplikacji i serwisów korzystacie TYLKO przez telefon? Ja zrobiłam sobie rachunek sumienia i wychodzi u mnie tak: Spotify, Yanosik, Instagram, Pogoda Yahoo, TVN Player :)

  • Michal Panowicz

    Super wyszlo :-) gratuluje wytrwalosci bo to nie jest jeszcze latwy temat do przebadania. widać to trochę po metrykach którymi podzielily się te firmy, które się podzielily. trudno o metrykę “wprost”

    mysle, ze “mobile only” jeszcze trochę zajmie. latwiej będzie w “prostych” scenariuszach – takich jak content consumption. widze to nawet po sobie – Spotify praktycznie nigdy nie wlaczam na OSX czy Windows. mam praktycznie mobile only

    ale scenariusze wymagające interakcji, nie mowiac już o transakcyjności czy kreacji – sa znacznie trudniejsze. zmiana przyzwyczajen zajmie dluzej. również input-output mechanism na mobilności ma ograniczenia względem keyboard-mouse.

    Swietnie, ze jako pionier się tego tematu Moniko podjelas :-)

    • Dzięki za ten komentarz! Słuszna uwaga, że o użytkownika mobile-only łatwiej, gdy korzysta on biernie z usługi mobilnej niż musi wykazać się aktywnością. W tekście pominęłam aspekty behawioralne tego tematu, a oczywiście mają one duże znaczenie dla jego charakteru i skali.

  • Lukasz

    Czy „mobile only” obejmuje tablet? A także przeglądarkę mobilną vs. aplikacje natywne (zarówno na smartfonie i tablecie)?

    • Żak Lina

      Tak, to jest dobre pytanie, tylko większość analiz rzadko to rozgranicza. Często się zastanawiam, czy autor ma na myśli określenie „mobile” w kategorii przenośnych urządzeń (poza laptopami/netbookami) czy tylko smarfonów / telefonów komórkowych (jako „mobile phone”). To powoduje, że definicja „mobile” ma dla mnie zbyt płynne granice, jest nacechowana punktem widzenia autora (zatem analiza może być subiektywna) i różna w zależności od branży. Sądzę, że w tym artykule również pomieszano te wnioski.

      Dodatkowo nie każdy typ aktywności desktopowej nadaje się też do przełączenia 100% na mobile. W moim obszarze korzystanie w 100% z telefonu ograniczają kwestie bezpieczeństwa z jednej strony oraz realne obawy użytkowników z drugiej. Otwartość użytkowników z roku na rok jest większa, ale nadal nie jest to key benefit dla nich, aby skorzystać z oferty.

  • Pola Wawa

    I to się nazywa wyczerpujący artykuł.
    http://www.farto.pl

  • Pingback: Ostatnie warsztaty MediaLab Lublin Battle – odsłona nr X | Marketing, Książki & Życie()

  • Pingback: "M()

jestem.mobi

Zamknij

By continuing to use the site, you agree to the use of cookies. more information

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close