Otwórz Zamknij Wyszukaj
naglowek_snapchat_jestemmobi

Jak używać Snapchata?

3

22 czerwca 2015

Kategorie: Aplikacje, Blogowo
Autor: Monika

Zdecydowanie nie byłam wczesną adopterką tej aplikacji. Nawet ze względów zawodowych bardzo długo nie czułam potrzeby jej pobrania. Potem nie mogłam się w niej odnaleźć, uważając, że ma skopany projekt nawigacji (zresztą w tej kwestii do dzisiaj zdania nie zmieniłam;).

Przełamałam się w piątek tydzień temu. Trochę się emocjonalnie wykosztowałam, bo Snapchat zabiera „gębę” i pokazuje Cię takim, jakim jesteś (jeśli oczywiście zdecydujesz się używać go naprawdę aktywnie i postawisz na wydanie siebie w wersji prywatnej). Sięgnęłam po niego w ostatni dzień pobytu na Long Beach Island, tuż przed wylotem na zachodnie wybrzeże Stanów Zjednoczonych. I dziś, dziesiątego dnia bardzo aktywnego jej użytkowania, jestem w nią absolutnie wkręcona. Ba, uważam, że ocieram się o amatorski poziom mistrzowski :) Nie powstydziłaby się go nawet Maffashion ;) Stąd ten post. Zanim popadnę w totalny samozachwyt, warto, by parę kolejnych osób zainspirowało się tym, JAK to robię…

Warto zdementować mit, że tylko nastolatki dobrze wypadają na Snapchacie. Snapchat idealnie nadaje się do relacjonowania wydarzeń, których jesteśmy uczestnikami, a które innych omijają. Gdy wybieram z nich najciekawsze (moim zdaniem) momenty, tworzę swoisty reality show z mojego prywatnego życia. 14 lat po wyemitowaniu pierwszego sezonu Big Brothera, okazuje się, że nikt nie potrzebuje już telewizji, żeby stać się bohaterem swojego własnego życia, które podglądać może każdy, kto tylko uzna to za interesujące.

Jakkolwiek patetycznie to zabrzmi, my z Mirkiem (moim towarzyszem podróży i głównym bohaterem snapów) poczuliśmy swoistą misję w naszych codziennych relacjach. Ogląda nas bowiem przynajmniej kilka osób, które nigdy nie będą w miejscach, w których my jesteśmy i które bardzo czekają na każdą kolejną migawkę. Zaczęło nam zależeć, by robić to dobrze.

Jestem bardzo, ale to bardzo zaskoczona, ile pozytywnych komentarzy dostajemy od nieznanych nam osób. Trzy osoby niezależnie powiedziały, że kręcimy… serial, który włączają sobie do porannej kawy (dzieli nas z Polską 9-godzinna różnica czasu – snapy zbieramy przez cały dzień i publikujemy je wieczorem, jak w motelu podłączamy się do internetu). Z kolei dzisiaj, gdy okazało się, że wczorajsze snapy dziwnym sposobem wyparowały z kolejki do opublikowania, najwierniejsi oglądający zgłosili szczery lament i protest!

Dla mnie Snapchat to nie tylko ulotne treści, które wrzucam do internetu i które znikną po 24 godzinach… Na koniec każdego dnia zapisuję sobie utworzone „Story” na moją rolkę. Przede wszystkim dla mnie będzie to cudowna pamiątka z tego wyjazdu.

Po powrocie do Polski pomyślę, co z tymi zapisanymi filmami zrobić… Może wystawię je wszystkie na YouTube? A może przydadzą się komuś do dobrego case study lub „how-to” ;-)

W naszych snapach jest fabuła, dobre tempo, humor, czyli to, co przyciąga i utrzymuje uwagę. Wam chce się oglądać, nam chce się nagrywać. Nawet Mirosław po dwóch dniach przestał narzekać, że „tracę czas w smartfonie” i teraz już mocno kibicuje mojemu snapowaniu.

W Stanach będziemy do końca czerwca. Do tego czasu na moim profilu na Snapchacie będzie pojawiać się codziennie po kilkadziesiąt nowych migawek. Dzisiaj byliśmy w Grand Canyon, jutro będziemy nad Lake Powell, pojutrze w Yosemite… Dodajcie ‚mobimoni’ do Friends’ów i zobaczcie, jak używać Snapchata. Tylko szybciutko – każdy snap żyje tylko 24 godziny! Lojalnie ostrzegam, że możecie się wkręcić w oglądanie tak samo, jak my w nagrywanie!


Aplikację mobilną Snapchat można pobrać z marketów Google Play i App Store.

Masz chwilę? Przeczytaj jeszcze:

  • Mateusz Moskal

    Moniko! Gratulacje!
    Na snapach wypadasz świetnie i nie ma najmniejszego powodu, by się czegokolwiek wstydzić :) Jakość nagrań również jest na najwyższym poziomie od samego początku.
    Twoja relacja zmieniła moje poranne rytuały i snapchat stał się głównym źródłem rozrywki multimedialnej w ostatnich dniach.
    Bardzo liczę, że wspomniana rolka (z której niestety nie umiem jeszcze korzystać), posłuży jako materiał na video-bloga podróżniczego, który stanie się prekursorem nowego trendu i znajdzie wielu naśladowców!
    Królowa Mobile jest tylko jedna!

    • Miód na me uszy ;-) Dziękuję!
      A jeśli chodzi o rolkę, to na widoku Stories, na belce My Story masz ikonkę ze strzałką z grotem w dół, po tapnięciu której, Twoja historia zapisuje się do galerii zdjęć (w iPhonie galeria to rolka właśnie).

  • acai

    polecam jeszcze ten artykuł, całkiem spory i obszerny, dobrze uzupełni ten tekst http://alterweb.pl/-snapchat-co-to-takiego-i-do-czego-sluzy

jestem.mobi

Zamknij

By continuing to use the site, you agree to the use of cookies. more information

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close