Otwórz Zamknij Wyszukaj
naglowek_wywiad_Tomasz_Kabarowski_jestemmobi

Wywiad z Tomkiem Kabarowskim,
twórcą platformy TestujemyAplikacje.pl

0

11 stycznia 2017

Kategorie: Aplikacje, Wywiady
Autor: Monika

Tomasza Kabarowskiego poznałam na początku 2014 roku, kiedy to został awansowany na stanowisko prezesa zarządu NEO24.PL i razem (z Mobee Dickiem) mieliśmy przyjemność popełnić projekt mobilnego sklepu internetowego m.neo24.pl. Odnowiliśmy kontakt 2 miesiące temu, gdy Tomek “poszedł na swoje” i dotarła do mnie prasówka na temat nowej platformy TestujemyAplikacje.pl. Postanowiłam więc zajrzeć za kulisy jego nowej firmy… Zapraszam do lektury – mam nadzieję, że dostarczy Wam wiedzy, jak wyglądają realia startu nowych projektów mobilnych na polskim rynku.

 

Czym zajmuje się Twoja nowa firma, HappyProject?

HappyProject to taki mini-inkubator. Mam bardzo wiele pomysłów (zarówno dobrych, jak i złych :) i HappyProject służy do ich stworzenia i uruchomienia. Później te dobre pomysły są przenoszone do dedykowanych firm, czasem wiąże się to też z wejściem inwestora. TestujemyAplikacje.pl to jeden z takich pomysłów :)

Skąd pomysł na ten pomysł? :)

Mniej więcej rok temu wróciłem do programowania i siłą rzeczy pojawiło mi się też kilka pomysłów na własne apki. Ponieważ mam zwyczaj myśleć kilka kroków naprzód, to od razu wyobraziłem sobie swoją frustrację z tego, że moja nowa apka, nawet jeśli jest dobra, nie jest popularna, bo po prostu nikt o niej nie wie. Idąc tym tropem wyobraziłem sobie, jaki stres mają producenci np. gier mobilnych, których powstaje codziennie mnóstwo i gdzie większość aplikacji musi od zera wypracowywać swoją renomę (swoją drogą ciekawe, ile genialnych produkcji poległo na tej drodze?). O ile prościej byłoby mieć możliwość zlecenia tak z 1000 pobrań i recenzji na start, a później to już ludzie z ciekawości będą pobierać aplikację. Ten mechanizm jest powszechny – pierwszy milion wyświetleń na YouTube, pierwszych 100000 lajków i pierwszych 1000 pobrań apki. Czytałem kilka ‘success stories’ jakichś startup’ów, gdzie twórcy opowiadali, jak to musieli przez rok zbierać te pobrania i tych swoich beta testerów, zanim zaskoczyło i pomyślałem sobie, jaka to jest mordęga i strata czasu. Zamiast tego zorganizujmy grupę osób, które lubią pobierać i sprawdzać nowe aplikacje czy gry, dajmy im za to jakieś drobne wynagrodzenie, żeby mogły łączyć przyjemne z pożytecznym i stwórzmy z tego usługę – fanatycy apek będą zadowoleni, bo będą docenieni i dostaną to, co lubią, czyli nowości, a producenci dostaną konkretną, szczerą opinię osób, które mają szerokie doświadczenie, jeśli chodzi o używanie mobili, no i oczywiście pobrania i recenzje, które wpłyną na ich pozycję w app storach.

TestujemyAplikacje.pl to zatem platforma zarówno dla testerów, jak i właścicieli aplikacji. W jednym zdaniu – co jedna i druga grupa może dzięki niej osiągnąć?

Dla właścicieli aplikacji jest to bardzo efektywna usługa do pozycjonowania aplikacji mobilnych oraz do uzyskania szczegółowych uwag o aplikacji od użytkowników mających bardzo szeroką wiedzę i możliwość porównania z innymi produktami. Dla testerów jest to bardzo miły sposób na zarobienie pieniędzy, a przy tym zapoznanie się z nowościami na rynku.

Jakie aplikacje można przetestować?

Początkowo myślałem głównie o wykorzystaniu TA do testowania gier, bo tu konkurencja jest olbrzymia – mówi się o końcu trendu intensywnego pobierania nowych aplikacji mobilnych, ale tej grupie aplikacji wieszczę dalszy bardzo dynamiczny rozwój.

Zwrócę uwagę, że TA to tak naprawdę bardzo efektywne kosztowo narzędzie do promocji aplikacji użytkowych – u nas za mniej więcej 2 USD masz zagwarantowane pobranie apki! To dużo mniej niż w przypadku większości standardowych działań marketingowych, także tych internetowych, nie mówiąc o reklamach w TV.

Czy Wasi testerzy testują aplikacje według jakiś wytycznych? Czy po prostu mają dokonać klasycznego review w markecie, czyli przyznać liczbę gwiazdek i ewentualnie napisać opis?

W podstawowej wersji testy realizowane przez naszych testerów należy rozumieć jako ocenę przez użytkownika jego wrażeń odnośnie użyteczności, funkcjonalności, ergonomii aplikacji, a ich efektem jest ocena i szczegółowa recenzja w markecie. One nie zastępują testów produktu pod kątem wykrywania błędów, czy jakichś parametrów technicznych, gdyż takie testy powinny być z założenia przeprowadzone przed umieszczeniem aplikacji w markecie.

Jeśli twórca aplikacji zgłasza taką potrzebę, to testy realizujemy według przygotowanego przez niego scenariusza i niezależnie od recenzji i oceny w app storze, tester wypełnia formularz związany z każdym krokiem scenariusza. W praktyce zwykle to wygląda tak, że w projekcie dzielimy testerów na 2 grupy – jedna testuje aplikację standardowo, a druga przechodzi scenariusz.

Zawsze podkreślam też, że TA to nie jest „kupowanie sobie recenzji” – my nie wpływamy na oceny naszych testerów i są one naprawdę różne, jeśli tester uzna, że aplikacja zasługuje tylko na 1 gwiazdkę, to tyle da i oczywiście szczegółowo to uzasadni w recenzji.

Podkreślasz, że nie są to recenzje “kupowane”…

Tak. Nie chodzi bowiem o oszukiwanie, naciąganie recenzji, czy coś takiego – bo to byłoby sprzeczne z regulaminem app store’ów – tylko chodzi o to, żeby tym ludziom, którzy i tak są ciekawi nowych aplikacji, wskazać co mogliby potestować i zrewanżować się za kompletną recenzję i ocenę.

Czym przekonujecie do siebie testerów?

Myślę, że ważne jest ustalenie niskiego i realnego do zdobycia progu do wypłaty. Tester TA może wypłacić swoje wynagrodzenie już po zebraniu 25 USD, a w większości przypadków wynagrodzenie za 1 test to 1 USD – więc jeśli tester ma telefon + tablet + dajmy na to telefon żony/siostry/mamy, to wystarczy mu przetestowanie 9 aplikacji (na każdym urządzeniu), żeby wypłacić wynagrodzenie, jest w stanie to spokojnie zrobić w jeden weekend.

Poza tym dbamy i dopieszczamy naszych testerów, jak tylko możemy – wiemy, że to od nich wszystko zależy :)

Jak pozyskujecie testerów?

Zarówno ja, jak i Małgorzata Litorowicz, która od samego początku pomaga mi przy projekcie, jesteśmy takimi trochę nolife’ami , więc siedzimy 24/7 na różnych forach, społecznościach, wykopach, itp. No i tak dystrybuując informację o projekcie, dając kilka aplikacji na start, żeby pierwsi testerzy mogli faktycznie się szybko przekonać, jak mogą zarabiać na swoim hobby, udało się zdobyć szybko pierwszych kilkuset. A teraz to już się roznosi jakoś samo, nawet nie wiem jak :)

Ilu w tej chwili jest zarejestrowanych ludzi w bazie testerów?

Po 3 tygodniach od startu zarejestrowało się ponad 300 osób. Dziś (tj. 2 miesiące po starcie) jest 426 testerów.

To “samoistne roznoszenie” chyba się już wyczerpuje, co…? Jakiego typu działania promocyjne prowadzicie?

Reklamujemy się na Facebooku. I zawsze, gdy jakiś serwis internetowy pisze o projekcie, odnotowujemy skokowy wzrost liczby testerów.

Jakich porad (na temat promocji) udzieliłbyś ludziom, którzy dopiero co wystartowali ze swoim projektem i walczą o uwagę mediów, partnerów, klientów?

Zasadnicza porada, jakiej mogę udzielić, to skupiać się tylko na jednym projekcie i wkładać 100% czasu w docieranie do różnych opiniotwórczych mediów i osób, aby im o nim opowiedzieć. Mi niestety się to nie udaje, gdyż wcześniej uruchomiłem kilka przedsięwzięć, które muszę doglądać na bieżąco, ale gdybym dziś startował, to na pewno przyjąłbym strategię jednego projektu…

Bardzo ważne jest też, aby mieć do współpracy 1-2 osoby, które mają podobną zajawkę i są równie zdeterminowane do osiągnięcia sukcesu z projektem. W praktyce – znowu – ta pozornie łatwa sprawa często jest bardzo trudna do osiągnięcia, dlatego warto pielęgnować relacje z partnerami w zespole.

Trzecia sprawa, może kontrowersyjna, jestem wyznawcą strategii, aby nie szukać, a wręcz wzbraniać się od pozyskiwania pierwszych klientów wśród swoich znajomych. Zawsze twierdziłem, że rodzina i znajomi to najtrudniejsi i najbardziej niewdzięczni klienci, a dodatkowo, nawet jeśli nam się uda takiego klienta pozyskać, mamy zupełnie niejasny obraz prawdziwych przesłanek, dla których sprzedaż zakończyła się sukcesem.

Ile od czasu startu T.A. do tej pory zostało zgłoszonych kampanii?

Wystartowaliśmy w listopadzie ub. r. i przez te 2 miesiące zrobiliśmy 29 kampanii (w tym kilka dla bardzo znanych firm, co bardzo nas ucieszyło, np. dla Interii, Domodi, Itaki). W nowym roku mamy już uzgodniony start kolejnych, więc obecne tempo, gdzie uruchamiamy kilka kampanii tygodniowo uważam za dobre, jak na taki młody projekt.

Miesiąc temu poprosiłam Cię o zarejestrowanie mnie zarówno jako testera, jak i twórcę aplikacji i to, o czym mówisz, oglądam “na żywo” :) Widzę komunikację majlową, jaką prowadzicie z testerami. Zdradź proszę, jaki jest respons?

Na początku komunikacja była jednokierunkowa ;-) …ale z czasem zaczęła się interakcja. Trochę pomogła też w tym zamknięta grupa na Facebooku oraz uruchomione konkursy dla testerów, które dodają element rywalizacji, są dla testerów okazją do uzyskania wyższego wynagrodzenia, a także pokazują nowym testerom, że aktywnie testując można zarobić całkiem przyzwoite pieniądze.

Obecnie małe kampanie na 20-30 testów zapełniają się w ciągu doby. Najbardziej aktywni testerzy wykorzystują telefony i tablety kilku członków rodziny, aby testować na większej liczbie urządzeń i więcej zarobić.

Widzę też, że w grudniu wprowadziliście dodatkowe “motywatory” – 2 dodatkowe zestawienia: TOP testerów (gdzie brane pod uwagę są wszystkie zrealizowane i zamknięte projekty testera) oraz Testerzy miesiąca, które są dodatkowo premiowane finansowo. Jak poprawiło to respons wśród testerów?

Baliśmy się przede wszystkim o to, że dodatkowe nagrody pieniężne będą powodowały negatywne napięcia i nieporozumienia ze strony testerów, ale na szczęście tak się nie dzieje. Na pewno poprawiła się interakcja. Testerzy mogą też dzięki nagrodom szybciej osiągnąć próg wypłat, co jest dla nich ważne, bo pierwsza wypłata niejako utwierdza ich w przekonaniu, że udział w przedsięwzięciu ma sens.

Czy macie sprecyzowane dalsze plany względem testerów?

Jeśli chodzi o rolę testerów w całym przedsięwzięciu, to w mojej wizji chciałbym doprowadzić do sytuacji, że to właśnie testerzy, a konkretnie ich przedstawiciele, decydują jak się rozwija oprogramowanie, nadzorują proces testowania, itd. Na takiej zasadzie jak działają stare grupy dyskusyjne i fora, gdzie społeczni moderatorzy, wybierani przez społeczność, nadają kształt całej grupie. W TA chciałbym, żebyśmy my docelowo skupiali się tylko na na marketingu, a testerzy mieli faktyczną władzę nad projektem i nadzorowali realizację zleceń. To taka może nieco idealistyczna wizja, ale ja patrzę na ten projekt także trochę pod kątem “eksperymentu społecznego”, który pozwoli mi zrozumieć i zaadresować wymagania grupy 18-25 lat, bo w takim wieku jest większość naszych testerów.

To teraz słowo o mojej aplikacji, którą testowali Wasi testerzy! Sama akcja testowania poszła sprawnie – jestem zadowolona. Testerzy zrealizowali (tylko) 35 testów. Co mogłabym teraz zrobić, aby zebrać ich u Was jeszcze więcej?

Zrealizowali 35 testów, bo tyle zasponsorowaliśmy w ramach promocji dla Mobee Dicka :-) Obecnie większość klientów zamawia pakiety po 50 recenzji i idzie to sprawnie. Społeczność w TA to obecnie ponad 400 testerów, ale trzeba mieć świadomość, że testerzy przychodzą, odchodzą, część zapisuje się na testy, a później ich nie realizuje, więc to jest cały czas żywy organizm. Niemniej jednak jeśli dziś zgłosi się klient, który będzie potrzebował 200-300 recenzji, to będziemy w stanie mu je dać. Liczę przy tym, że co miesiąc te liczby będziemy podwajać.

Ile musi trwać kampania czy też jakie musi mieć parametry (liczba testerów, czas trwania, itd.), aby miała sens?

Bardzo dużo zależy od momentu startu. Jeśli aplikacja jest świeża, albo ma kilka miesięcy ale raptem kilkanaście ocen i recenzji, to rekomendujemy taki stopniowy wzrost, po ok. 20-30 recenzji/miesiąc. Nasze testy mają pomóc w zdobyciu organicznego zainteresowania aplikacją. Oczywiście, jak to zawsze bywa, wszystko jest dopasowywane indywidualnie.

Jaki jest minimalny budżet, który trzeba mieć na test swojej aplikacji u Was?

Jednostkowa cena za standardowy test to 10 zł. Pierwszą komercyjną kampanię zamówił indywidualny developer-amator za 100 zł netto :)

Na koniec zdradź proszę kulisy Waszego modelu biznesowego. Na czym zarabiacie?

TA pobiera od klientów (producentów testowanych aplikacji) opłatę za test każdej aplikacji i połowę oddaje testerowi. W wersji globalnej (wkrótce na AppTesters.net) na pewno będzie to trochę inaczej, bo głównym będzie wariant samoobsługowy, gdzie to klient składając zamówienie decyduje o wynagrodzeniu testera, a AppTesters dorzuca swoje fee (10%-25%). Chodzi o to, aby nie generować opóźnień związanych z ręczną obsługą zleceń, bo już przy wersji polskiej widzę, że trochę czasu zajmuje obsłużenie wszystkiego, a wierzę w projekty, które nie wymagają zatrudniania sztabu ludzi. Poza tym w takim wariancie mogę sobie wyobrazić nawet zlecenia od developerów-amatorów, gdyż tacy będą mogli ustalić minimalne wynagrodzenie za testowanie, zgodnie z wygodnym dla nich budżetem, a zawsze znajdzie się grupa testerów, którzy podejmą projekt.

Skąd te różnice w modelu na rynek polski i zagraniczny?

To taki test :) Obsługa zgłoszeń zagranicznych w takim modelu jak obecnie wymagałaby inwestycji w zespół, a model samoobsługowy ma za zadanie trochę nas odciążyć przy działaniach “ręcznych”. Poza tym brak modelu samoobsługi w Polsce na start też jest takim celowym eksperymentem, który wymuszając bezpośredni kontakt pozwala mi zweryfikować, czy moje wyobrażenia o potrzebach klientów mają pokrycie z faktycznymi ich potrzebami.

Czy zatem będziesz zmieniać model na polskim rynku?

Jeśli samoobsługa sprawdzi się zagranicą, to tak – z natury jestem leniwy i nie lubię generować kosztów, więc im więcej rzeczy mogę zautomatyzować tym lepiej :)

Kiedy rusza wersja globalna?

Pewne w lutym… W zasadzie jedyną barierą jestem ja, bo troszkę muszę jeszcze pokodować, a zimą jestem niemal tak leniwy jak latem ;-)

…A tak na serio, to cały czas jeszcze szukamy partnera, który pomoże nam z marketingiem w USA i pozyskaniem pierwszych kilkudziesięciu referencyjnych projektów na start.

W takim razie trzymam kciuki za Ciebie i odpowiednich ludzi na Twojej drodze zawodowej! Dziękuję za rozmowę.

Dzięki!

To jeszcze na koniec nagroda dla tych, którzy doczytali do końca :) Na kod MOBEEDICK, użyty w formularzu na TestujemyAplikacje.pl, otrzymacie 15 darmowych recenzji Waszej aplikacji za darmo.

Piękne nagłówki do postów jestem.mobi rysuje Glejzer.com!

Masz chwilę? Przeczytaj jeszcze:

jestem.mobi

Zamknij

By continuing to use the site, you agree to the use of cookies. more information

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close